Wioślarska czwórka podwójna zajęła czwarte miejsce podczas mistrzostw świata w słoweńskim Bledzie. Nasza osada płynęła w składzie Michał Jeliński, Piotr Licznerski, Marek Kolbowicz i Konrad Wasilewski.
Polski zespół startował w zmienionym składzie, bez kontuzjowanego Adama Korola, który doznał urazu tuż przed mistrzostwami. Dlatego Marek Kolbowicz uważa, że miejsce tuż za podium to maksimum możliwości osady. "Zrobiliśmy setkę, sto procent, wydarliśmy maksimum tego co na dzisiaj mogliśmy zrobić" - mówi polski wioślarz.
Marek Kolbowicz podkreśla, że bardzo trudno jest szybko wkomponować nowego zawodnika w zgraną osadę. "Wiosła nie polegają tylko na tym, by włożyć wiosło do wody i przesunąć w wodzie po to by łódka posuwała się tyłem do przodu" - mówi Kolbowicz.
Złoty medal zdobyła osada Australii, srebrny Niemcy, a trzecie miejsce wywalczyli Chorwaci.
Marek Kolbowicz podkreśla, że bardzo trudno jest szybko wkomponować nowego zawodnika w zgraną osadę. "Wiosła nie polegają tylko na tym, by włożyć wiosło do wody i przesunąć w wodzie po to by łódka posuwała się tyłem do przodu" - mówi Kolbowicz.
Złoty medal zdobyła osada Australii, srebrny Niemcy, a trzecie miejsce wywalczyli Chorwaci.

Radio Szczecin