Flota Świnoujście może wycofać się z rozgrywek piłkarskich - to najczarniejszy scenariusz. Ale realny, bo w sierpniu odbędą się pierwsze mecze a kasa klubu świeci pustkami.
Flota utrzymuje się głównie z dotacji miasta - jest to ok. 3 mln zł rocznie. Już teraz wiadomo, że pieniędzy nie wystarczy do końca roku, drużyna nie ma strategicznego sponsora. Władze klubu zwróciły się do prezydenta miasta Janusza Żmurkiewicza o zwiększenie dofinansowania. Ten jednak uznał, że decyzję o tym powinni podjąć radni, po zapoznaniu się z sytuacją finansową Floty.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że radni są podzieleni. Miasto ma kłopoty finansowe - by pokryć dziurę budżetową wyemituje obligacje za 22 mln złotych. Dyskusja na temat przyszłości drużyny odbędzie się na najbliższej sesji - w czwartek.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że radni są podzieleni. Miasto ma kłopoty finansowe - by pokryć dziurę budżetową wyemituje obligacje za 22 mln złotych. Dyskusja na temat przyszłości drużyny odbędzie się na najbliższej sesji - w czwartek.

Radio Szczecin