10 medali, w tym 2 srebrne, 2 złote i 6 brązowych - to osiągnięcia Polaków na zakończonych wczoraj Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.
Tym razem w klasyfikacji medalowej nie znalazł się ani jeden mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego.
Na igrzyskach wystąpiło 17 zachodniopomorskich sportowców. W finałach swoich konkurencji znaleźli się tylko wioślarze czwórki podwójnej z Markiem Kolbowiczem i Konradem Wasielewskim oraz pływak Mateusz Sawrymowicz. Im jednak także nie udało się stanąć na podium. Były trener Sawrymowicza - Mirosław Drozd uważa, że nawet występ w finale to olbrzymi sukces. - Cieszymy się, że Sawrymowicz wraca do światowej czołówki. To jego życiowy sukces, jest finalistą olimpijskim, a nigdy nie był, mimo że był mistrzem świata.
Znacznie ostrzejszy w ocenach jest wiceprzewodniczący zachodniopomorskiej Rady Olimpijskiej Andrzej Stec. - Wioślarzom nie wyszło, nie udało się kolarzom, tenisiści rządzą się swoimi prawami, wynik Moniki Pyrek mówi sam za siebie - wymienia Stec.
Tyczkarka Monika Pyrek po nieudanym występie w Londynie zaczęła rozważać zakończenie kariery.
Podczas igrzysk kibiców w Polsce zawiedli najwięksi faworyci i murowani kandydaci do medali. Poza podium zawody ukończyli Agnieszka Radwańska, Marcin Dołęga, Piotr Siemionowski czy Sylwia Gruchała. Zawiedli także siatkarze, którzy odpadli w ćwierćfinale z późniejszymi mistrzami olimpijskimi, czyli Rosjanami.
Zobacz serwis olimpijski.

Radio Szczecin