Obywatele Stanów Zjednoczonych powinni opuścić Izrael natychmiast, "dopóki komercyjne loty są możliwe" ze względu na groźbę wojny - wzywa Departament Stanu USA.
Apel uzupełniono wiadomością skierowaną do pracowników amerykańskiej ambasady, żeby ci którzy chcą wyjechać, aby „zrobili to DZIŚ”.
Wydano je krótko po tym, jak z pilną wizytą do Waszyngtonu udał się minister spraw zagranicznych Omanu, który był pośrednikiem w rozmowach amerykańsko-irańskich w Genewie. Nie przyniosły one żadnego konkretnego rozstrzygnięcia, a omański minister prawdopodobnie pojechał z misją przekonania administracji Trumpa, że postępy w negocjacjach są wystarczająco duże, żeby Amerykanie powstrzymali się z atakiem na Iran. Przynajmniej do poniedziałku, bo na wtedy zaplanowana jest kolejna runda negocjacji.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Izraela jeszcze we wtorek. W piątek polska ambasada w Libanie wydała ostrzeżenie, żeby być przygotowanym na pogorszenie sytuacji, mieć ze sobą większą ilość gotówki i pamiętać, że ceny lotów mogą wzrosnąć.
Jeśli Stany Zjednoczone zaatakują Iran, ten najprawdopodobniej odpowie atakiem na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie oraz na Izrael, który jest tu największym sojusznikiem USA.
Wydano je krótko po tym, jak z pilną wizytą do Waszyngtonu udał się minister spraw zagranicznych Omanu, który był pośrednikiem w rozmowach amerykańsko-irańskich w Genewie. Nie przyniosły one żadnego konkretnego rozstrzygnięcia, a omański minister prawdopodobnie pojechał z misją przekonania administracji Trumpa, że postępy w negocjacjach są wystarczająco duże, żeby Amerykanie powstrzymali się z atakiem na Iran. Przynajmniej do poniedziałku, bo na wtedy zaplanowana jest kolejna runda negocjacji.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Izraela jeszcze we wtorek. W piątek polska ambasada w Libanie wydała ostrzeżenie, żeby być przygotowanym na pogorszenie sytuacji, mieć ze sobą większą ilość gotówki i pamiętać, że ceny lotów mogą wzrosnąć.
Jeśli Stany Zjednoczone zaatakują Iran, ten najprawdopodobniej odpowie atakiem na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie oraz na Izrael, który jest tu największym sojusznikiem USA.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin