Piłkarze ręczni drużyny Gaz-System Pogoń Szczecin zremisowali z Emporem Rostock 32:32 w towarzyskim meczu rozegranym w hali przy ulicy Twardowskiego w Szczecinie.
Jeszcze na kilka minut przed zakończeniem pojedynku podopieczni trenera Rafała Białego prowadzili 32:26. Jednak goście z Niemiec w ostatniej sekundzie gry zdobyli wyrównującą bramkę.
Jeden z nowych szczypiornistów szczecińskiej siódemki, Wojciech Zydroń przyznaje, że z braku wygranej nie należy robić tragedii, bo wynik sparingowego meczu nie był najważniejszy.
- Trener dał pograć wszystkim zawodnikom. Mogliśmy poćwiczyć pewne założenia taktyczne, zarówno w obronie, jak i ataku - mówi Zydroń. - W końcówce popełniliśmy kilka niewymuszonych błędów, takich jak złe podanie, ale wynik nie był najważniejszy.
Rozgrywki o mistrzostwo Polski w piłce ręcznej mężczyzn rozpoczną się 8 września. W inauguracyjnym meczu Superligi we własnej hali Gaz-System szczecinianie zmierzą się z Chrobrym Głogów.
Jeden z nowych szczypiornistów szczecińskiej siódemki, Wojciech Zydroń przyznaje, że z braku wygranej nie należy robić tragedii, bo wynik sparingowego meczu nie był najważniejszy.
- Trener dał pograć wszystkim zawodnikom. Mogliśmy poćwiczyć pewne założenia taktyczne, zarówno w obronie, jak i ataku - mówi Zydroń. - W końcówce popełniliśmy kilka niewymuszonych błędów, takich jak złe podanie, ale wynik nie był najważniejszy.
Rozgrywki o mistrzostwo Polski w piłce ręcznej mężczyzn rozpoczną się 8 września. W inauguracyjnym meczu Superligi we własnej hali Gaz-System szczecinianie zmierzą się z Chrobrym Głogów.

Radio Szczecin