Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Persona 5 Royal
Persona 5 Royal
Nawet nie bardzo wiem, co napisać o tej grze. Właściwie mógłbym już podsumować opis Persona 5 Royal słowami "grać, nie gadać"! Co prawda nie mogę chyba tego tytułu polecić wszystkim, acz w swojej kategorii jRPG to absolutny majstersztyk. Żeby było śmieszniej, nie miałem okazji grać trzy lata temu tuż po premierze. Ale jako wielki fan produkcji z Japonii oczywiście Personę 5 "namierzałem". Szczególnie, że wydaną na konsoli PS Vita poprzednią Persona 4 Golden ograłem z ogromną przyjemnością. Więc doskonale wiedziałem również, że "piątka" jest świetna. Ale czym innym jest czytać o grze - a czym innym poczuć przyjemność z grania.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega
GIERMASZ-Recenzja Persona 5 Royal

Wspomniałem "czwórkę" nie przez przypadek. Wydana na Vicie wersja "Golden" była tą ostateczną, "dopakowaną" nową zawartością, nawet lekko zmodyfikowaną w stosunku do orginału. I dokładnie tak samo jest z "piątką" z dopiskiem Royal. Nowe intro, nowe menu, nowe postacie, momentami nieco zmienione przedstawienie fabuły i społecznych relacji, przeprojektowane poziomy gdzie walczymy, mnóstwo nowych aktywności związanych z tworzeniem (wspomnianych) "social links" - doprawdy to nie jest prosty "skok na kasę" fanów. Można zaryzykować stwierdzenie - posiłkując się opiniami osób, które miały okazję poznać obie wersje - że ci, którzy grali w "piątkę" po premierze, wersję Royal również powinni kupić. I nie powinni się rozczarować (chociaż oczywiście znajdziecie dyskusje, na ile wprowadzone lekkie korekty w przedstawieniu historii działają na plus czy nie). A w przypadku tych fanów jRPG, którzy tak jak ja, nie mieli jeszcze okazji Persona 5 poznać - koniecznie musicie to niedopatrzenie nadrobić!

Bo to nie jest "zwykłe" jRPG. Zespół tworzący serię Persona, przynajmniej od "trójki", wypracowuje swój własny pomysł na gatunek. Są oczywiście - klasyczne dla jRPG - turowe walki z dziwacznymi często potworami - jednak tuż obok toczy się, powiedzmy, normalne życie naszych postaci. Nie są herosami fantasy z wielgachnymi mieczami - a, jak w przypadku "piątki", normalnymi wydawałoby się, uczniami jednej z tokijskich szkół. Muszą uczyć się do testów, wychodzą na spotkania z przyjaciółmi, randkują, oglądają filmy w kinie, odwiedzają restauracje - a wszystko po to, aby budować relacje, owe "social links". Co później przydaje się w "zamkach" czyli poziomach z turową walką.

Jak to ze sobą pogodzić? Otóż - ogólnie mówiąc, nie chcę zbyt dużo zdradzać z fabuły - obok naszego normalnego świata egzystuje też wymiar niematerialny. Złożony z naszych pragnień, żądzy, uczuć - często mrocznych i skrzywionych. Bohaterowie Person mogą egzystować w obu światach, zresztą, walki z czyimiś wewnętrznymi demonami przekładają się na to, jak zachowują się w "prawdziwym" życiu. Więc Persona 5 Royal jest podzielona na dwa główne segmenty. W praktyce, przekładając na mechanikę zabawy, "normalne życie" jest limitowane czasem. Podam prosty przykład: jest wieczór (bo akcja rozgrywa się z podziałem na dni oraz ich pory: rano, wieczór i tak dalej) i mamy wybór, albo pójdziemy na randkę, albo się pouczymy. W każdej sytuacji coś potencjalnie można stracić. A uwierzcie mi, tych aktywności jest dużo więcej - w praktyce więc cały czas musimy być zaangażowani w fabułę, cały czas zastanawiamy się, jak zaplanować życie naszej postaci.

Z drugiej strony - wracając do naszego przykładu - na wieczór można też zaplanować na wizytę w "zamku" i typowo jRPG-owe "dopakowanie" statystyk naszej postaci dzięki kolejnym starciom i zdobywanym punktom doświadczenia. Bo może się okazać, że gdy w ramach fabuły przyjdzie do pojedynku z bossem, to mając za słabą drużynę w ogóle nie podejmiemy równej walki. Ale jeżeli nie budujemy "social links", to także tracimy, bo tu również można zdobyć bonusy przydatne w eksploracyjnej części rozgrywki. Czyli wszystko jest ważne, a Ty Graczu, jeżeli zaakceptujesz ten model rozgrywki, bez reszty angażujesz się w zabawę.

Szczególnie, że projekt graficzny tej produkcji jest zgoła nietuzinkowy. Komiksowa stylistyka (a Japończycy są dobrzy w mangę i anime, prawda?) i ogólnie, cały pomysł na przedstawienie ekranu gry jest czymś wyjątkowym dla Persona 5 Royal. Trudno to opisać, ale zapewniam, że wprawiona w ruch gra robi naprawdę duże wrażenie. I, oczywiście, ten tytuł będzie się starzał z wielką gracją. Dodajcie do tego stylową dla japońskich produkcji muzykę, aby otrzymać jedną z najlepiej wyglądających i brzmiących gier jRPG na rynku. Choć - oczywiście - specyficzną.

Wiele już gier z tego gatunku recenzowałem. I, hmm, żelaznym punktem moich rozważań jest zawsze pytanie, czy dany tytuł można też polecić nie tylko fanom "japońszczyzny"? W przypadku Persona 5 Royal wydaje mi się to trudne do rozstrzygnięcia. Chociaż chciałbym powiedzieć, że "tak, polecam każdemu" - ale, cóż, ja jestem, powiedzmy, "uodporniony" na "japońskie dziwactwa". Doprawdy nie wiem, jak mogłaby odebrać Personę 5 Royal osoba, która nie miała z tym wcześniej do czynienia albo wręcz jest wrogo nastawiona do jRPG. Bo opisywana gra, chociaż jest głęboko w gatunku osadzona, to jednak wychodzi poza ramy typowej "bohaterskiej przygody fantasy". Jeżeli chcielibyście spróbować, to warto podejść do tej produkcji z "otwartą głową". Nastawić się na bardzo dużo czytania dialogów (napisy po angielsku, a głosy warto ustawić na japońskie). Nie zdziwcie się też, że samo "intro" gry trwa tak z dobre kilka godzin, a w sumie to... ze 100 godzin może być mało na poznanie wszystkiego co jest zawarte w tej grze. Zachęcając Was do spróbowania, warto też podkreślić, że niezależnie od typowych dla jRPG rozwiązań w mechanice zabawy, na ekranie obejrzycie - zaangażujecie się - w doprawdy poważną, "dorosłą" historię, podejmującą naprawdę bardzo trudne i złożone wątki. Tu nie ma jakiegoś fantastycznego świata z prostym podziałem na "dobrych i złych" - a zniuansowaną opowieść o wielu ocieniach szarości.

A co, jeżeli jesteście fanami jRPG, którzy z różnych powodów jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z Persona 5 Royal? No cóż, powtórzę, co napisałem na początku: grać, nie gadać!
 

Zobacz także

2026-03-28, godz. 08:01 Screamer [PlayStation 5] W oryginalnego Screamera z 1995 roku nie grałem, ale jak studio Milestone tworzy kolejne zręcznościowe wyścigi, z automatu chcę je sprawdzić. Jest to de… » więcej 2026-03-28, godz. 08:02 The Ratline [PC] Jeśli myśleliście, że przyjemność z polowania na nazistów można mieć tylko w strzelankach, to przychodzę ze wspaniałą wiadomością. W tej niszowej… » więcej 2026-03-28, godz. 08:03 Chickenauts (wczesny dostęp PC) Wyobraź sobie taką sytuację – masz sobie farmę. Kampery, pole, ognisko, takie życie wśród natury i kur. Bo właśnie, hodujesz kury. To kluczowe. I którejś… » więcej 2026-03-21, godz. 08:01 Pokemon: Pokopia [Switch 2] Weźmy do kotła kilka gier, tak rzucając z powietrza – Stardew Valley, Fallouta, Minecrafta i tak dla śmiechu wrzućmy to w uniwersum Pokemon. Wiem, jak to… » więcej 2026-03-21, godz. 08:02 John Carpenter's Toxic Commando [PlayStation 5] Epoka VHS-ów, dużo przemocy, brzydkich słów i żenujących żartów no i czasem jakiś one liner. No i mnóstwo strzelania. John Carpenter's Toxic Commando… » więcej 2026-03-21, godz. 08:03 A Dream About Parking Lots [PlayStation 5] Parkingi bardziej niż z lękiem mogą się kojarzyć bardziej ze smutną koniecznością poszukiwania miejsca. Tak nam spowszedniały, że raczej nie zastanawiamy… » więcej 2026-03-04, godz. 16:15 Reigns: The Witcher [PC] Wyobraźcie sobie przez chwilę świat Wiedźmina. Mroczny Kontynent, potwory czające się w lasach, polityczne intrygi i Geralt z Rivii, który próbuje zachować… » więcej 2026-03-14, godz. 08:01 God of War: Sons of Sparta [PlayStation 5] Gdybym bazował tylko na branżowych recenzjach i opiniach graczy, God of War Sons of Sparta prawdopodobnie bym pominął. A że kocham serię z Kratosem w roli… » więcej 2026-03-14, godz. 08:02 Laysara: Summit Kingdom [PC] Znowu spotykamy się w wysokich górach. Jakoś tak mam, że uwielbiam gry o górach. Lubię patrzeć na zaśnieżone szczyty, słyszeć trzask napinanej liny… » więcej 2026-03-14, godz. 08:03 Planet of Lana 2: Children of the Leaf [PlayStation 5] Dla niektórych będzie to powrót na planetę Novo; dla mnie - to jednak pierwsza wycieczka. Wybrałam się więc na nią bez żadnych oczekiwań, za to z ciekawością… » więcej
12345