Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
The Precinct
The Precinct
W większości gier wcielamy się w tych złych, strzelających do wszystkiego co się rusza, łamiących wszelkie zasady i normy, mających za nic istnienia i zostawiając za sobą gruz i pożogę, gdzie straty liczone są w liczbach, które nie wejdą w wyznaczone pola na urzędniczym druczku. Czasami jednak warto dla odmiany być tym dobrym, który pilnuje porządku, zapina pasy w samochodzie, przeprowadza staruszki na przejściu i łapie tych złych przestępców. I taką grą jest The Precinct, czyli swojska Dzielnica, gdzie wcielamy się w policjanta pilnującego porządku na ulicach miasta.

Grę do recenzji dostaliśmy od wydawcy, firmy Kwalee.
Recenzja The Precinct

Pierwsze skojarzenie to stare dobre GTA, ale bez siania chaosu i zniszczenia. Tu jestem tym dobrym, gliną. Przede wszystkim chodzi o prezentację akcji, bo widok z góry pod lekkim ukosem przywołuje wspomnienia sprzed lat. Jest rok 1983, ulice Averno opanowały gangi, a ja, jako młody adept akademii policyjnej Nick Cordell Jr., trafiam na pierwszą linię walki o bezpieczeństwo mieszkańców miasta. I to z ciężkim bagażem, bo mój ojciec był legendą z odznaką, jednak zginął podczas jednej z akcji. No i trafiam jako żółtodziób do zapomnianej przez świat komendy, gdzie wraz z dość barwną załogą będę starał się zapanować nad przestępczością w mieście. Komendant od razu przydziela mi partnera i okazuje się, że sympatyczny Leo Kelly nie lubi się przepracowywać, ale ogólnie w porządku z niego gość. Ładujemy się do radiowozu i jedziemy na pączki. Wróć, to jest skandal, że w takiej grze nie ma wypadków na pączki, więc musimy jechać w teren.

Twórcy całkiem ciekawie stworzyli miasto, jednak jest to niewielki zespół, więc Averno tez nie przytłacza wielkością. Ogólnie The Precinct oferuje dwie wyspy połączone mostami, dość podobne, ale dzieje się tu naprawdę sporo. Rozpocząłem od wlepiania mandatów za parkowanie i czynność ta pochłonęła mnie bez reszty. Przez całą grę wlepiłem ich kilkaset, z uporem maniaka sprawdzając parkometry, czy auto nie blokuje hydrantu, nie jest za blisko przejścia czy nie stoi choćby dwoma kołami na parkingu. Bywało, że podczas pieszego pościgu przystawałem by na szybko zostawić za wycieraczką liścik miłosny z kwotą do zapłacenia. Absolutnie relaksujące zajęcie, polecam.

Ogólnie na początku dnia dostawałem przydział patrolowy - pieszy czy w samochodzie, skupiony na jakimś celu - np. łapanie kierowców przekraczających prędkość czy - w dalszym etapie - pilnowanie miasta z pokładu śmigłowca. Podczas patrolu sam trafiałem na wykroczenia, np. ktoś rozrzuca śmieci, bazgroli farbą po ścianie, a to jakaś kradzież, rozbój czy bójka. Najczęściej zgłaszała mi je centrala, wtedy przyjmowałem zgłoszenie i ruszałem do akcji. Pościgi, wojny gangów, strzelaniny, napady, to była moja codzienność. Ale najpiękniejsze były piesze patrole i... prześladowanie cywili. Coś mi się nie spodobało, strój, odzywka, cokolwiek - dzień dobry, dokumenciki poproszę. Po sprawdzeniu w centrali danych kontrola osobista. Jak coś obywatel przeskrobał, to odgórnie miał przechlapane. Gdy coś znalazłem - nielegalną broń, podrobione okulary, narkotyki - aresztowanie gwarantowane. Jeśli kierowca, to jeszcze lepiej, bo dochodzi dmuchanie w balonik i przeszukanie bagażnika. Potem wystarczyło wybrać zarzuty które zostaną mu przedstawione i skucie w kajdanki. Oczywiście delikwent może próbować uciekać, ale nie dość, że mogłem go dopaść, pomagał mi mój partner, mogłem też wezwać posiłki. Finalnie w bransoletkach do radiowozu i jazda na komendę.

Inną zabawą w policjanta w The Precinct są pościgi. Jazda na syrenie, niszczenie mienia publicznego i spychanie z drogi. Piękna sprawa. Jadąc odpowiednio blisko napełnia się pasek pomocy i można wezwać posiłki. Od kolczatek, blokad dróg i radiowozów, po pancerne furgonetki i asysta helikoptera. De facto kierowca nie ma szans. A jak jeszcze zacznie się ostrzeliwać, to zaczyna się jatka na całego.

Oczywiście w The Precinct jest fabuła, dyskusje z ludźmi na komendzie, tajne śledztwa, kontakt z wtyczką, walka z gangami, ściganie najważniejszych przestępców, a gdzieś w tle ciągle przewijała się sprawa niewyjaśnionej śmierci ojca bohatera. Nie jest to scenariusz na miarę Oscara, ale całkiem przyjemny policyjny kryminał. Jednak - co chyba widać - najfajniejszą rzeczą są te partole i policyjne akcje na mieście. Gra nie jest ani długa, ani rozbudowana, miasto jest raczej małe, ale i tak ma klimat i fajnie spędza się czas na ulicach. Można szukać skradzionych dzieł sztuki, historycznych tablic, zapomnianych samochodów czy nawet ścigać się, jednak najlepsza jest ta żmudna policyjna robota. Gleba, bransoletki i zaczynamy zabawę.

Ja wiem, że to nie jest wielki tytuł, że nie jest mega rozbudowany, graficznie jest po prostu poprawny, że miasto dość małe, samochodów kilkanaście na krzyż, broni też, ale to zbieranie i deponowanie dowodów, nocne patrole, fajny partner na siedzeniu obok, strzelaniny, pościgi, bójki w zaułkach, łapanie śmiecących obywateli na stacji metra by pokazać im kto tu rządzi... no miód. Mało jest policyjnych gier, ale The Precinct zapewnił mi kilka godzin świetnej zabawy w policyjnych klimatach lat 80. Bardzo polecam. Ocena 8/10.
 

Zobacz także

2026-05-23, godz. 08:01 Mixtape [Xbox Series X] Narracyjna gra przygodowa Mixtape mocno podzieliła graczy. Część zarzuca jej, że ma mało mechanik i że "przechodzi się sama". Nie, nie przechodzi i przypomnę… » więcej 2026-05-23, godz. 08:05 Tomodachi Life: Living the Dream [Switch 2] Już prawie 20 lat awatary Mii są ikonami konsol Nintendo. Pojawiły się one na pierwszym Wii i zostały z nami do teraz. Co prawda ich udział trochę zmalał… » więcej 2026-05-23, godz. 08:01 Story of Seasons: Grand Bazaar [PlayStation 5] Z tą grą jest tak, jak z tym rzadko spotykanym rodzajem ludzi, których lubi się po wymianie zaledwie dwóch zdań. Może nie mają aparycji, do których przyzwyczaiły… » więcej 2026-05-16, godz. 08:05 Kupka wstydu: Balatro [iOS] Historia pokera jako gry karcianej spowita jest lekką tajemnicą. Nie wiadomo, gdzie i kiedy na pewno powstały pierwsze odmiany tej popularnej gry, po raz pierwszy… » więcej 2026-05-09, godz. 08:05 Saros [PlayStation 5] Pociski - wszędzie widzę pociski... Ekran upstrzony kolorowymi ładunkami, wydaje się, że nie ma szans na uniknięcie obrażeń, bo wrogów jest zazwyczaj… » więcej 2026-05-09, godz. 08:05 Wax Heads [PC] Nie wiem jak wy, ale ja nieraz fantazjuję o własnej księgarni albo sklepie papierniczym. Ah, obcować z prawdziwym papierem, z książkami, z ręcznie robionymi… » więcej 2026-05-09, godz. 08:05 Alaska Gold Fever [PC] Wyobraź sobie miejsce, gdzie nic nie przychodzi łatwo. Ziemia jest twarda, ręce marzną, a każdy ruch kosztuje więcej, niż myślisz. I gdzieś pod tym wszystkim… » więcej 2026-05-02, godz. 08:01 Mouse: P.I. For Hire [PlayStation 5] Czarno-białe kreskówki mają swój niepodrabialny klimat, po który lubią sięgać twórcy gier. Po charakterystyczną kreskę sięgnął choćby Cuphead, a… » więcej 2026-04-28, godz. 23:24 Jackal [PC] Bezapelacyjnie Michał Marcinkowski jest legendą polskiej branży giereczkowej. Twórca legendarnego Soldata niedawno wypuścił swoją najnowszą grę i od razu… » więcej 2026-05-02, godz. 08:02 Tides of Tomorrow [PC] Świat się kończy. Znowu. Albo może nie świat, ale nasz, ludzki świat. No i znowu sami się wykończyliśmy – nic nowego. Kategoria gier, w której ludzka… » więcej
12345