Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Pathologic 3
Pathologic 3
Są miasta, które proszą o ratunek, i są takie, które, nawet ogarnięte epidemią, nie chcą być ratowane. W Pathologic 3 nikt nie pyta, czy ktoś jeszcze żyje. Sprawdza się jedno: czy na ulicach pali się jeszcze ogień. Jeśli w dzielnicy płoną ogniska, system uznaje, że są tam jeszcze ludzie warci ocalenia. Jeśli go nie ma, mieszkańcy są martwi. Formalnie, proceduralnie, bez sprawdzania. I to jest moment, w którym ta gra bardzo wyraźnie pokazuje, czym naprawdę jest.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
Recenzja - Pathologic 3


Pathologic 3 to nie jest gra wyłącznie o ratowaniu miasta przed zarazą. To także opowieść o tym, jak strach, procedury i zbiorowe wyparcie potrafią zabić prawdę szybciej niż jakakolwiek choroba, a gracz, nawet jako lekarz, pozostaje tylko trybem w tej maszynie.

Za grę odpowiada studio Ice-Pick Lodge, czyli twórcy od lat znani z produkcji, które nie zabiegają o sympatię gracza. To zespół, który zamiast ułatwiać, komplikuje, zamiast prowadzić za rękę, stawia opór. I dokładnie to robi również i tutaj.

W trzeciej odsłonie serii wcielamy się w doktora Daniła Dankowskiego, zwanego Bachelorem. To lekarz, intelektualista, człowiek nauki, outsider. Przybywa do odciętego od świata miasta, by zbadać zagadkę nieśmiertelności, ale zamiast odpowiedzi znajduje śmierć, zamiast cudu, epidemię, a zamiast wdzięcznego miasta, organizm, który broni się przed prawdą.

Jeśli znacie Pathologic 2, różnica jest natychmiastowa. Tam Artemij Burach walczył o ciało: głód, zmęczenie, infekcję, brud. Tutaj Dankowski walczy o umysł. O to, żeby się nie złamać, nie popaść w apatię, nie dać się ponieść manii, bo w Pathologic 3 zdrowie psychiczne jest podstawowym zasobem przetrwania.

Jako lekarz nie odhaczamy zadań. My badamy przypadki. Rozmawiamy z pacjentami, zbieramy objawy, analizujemy dokumenty, pobieramy próbki krwi i tkanek. Pracujemy przy mikroskopie, łączymy fakty, hipotezy i sprzeczne informacje. Gra nie podaje rozwiązań na tacy, tylko zmusza nas do myślenia, do cofania się w notatkach, do sprawdzania, czy coś, co usłyszeliśmy wcześniej, wciąż ma sens. To nie jest minigra dla klimatu. To pełnoprawny system śledczy, który daje realną satysfakcję z odkrywania kolejnych elementów układanki i co ważne, bardzo dobrze wspiera temat gry: prawdę, która nie jest dana, tylko wydzierana systemowi krok po kroku.

Gra opiera się na systemie manii i apatii i to jest jej rdzeń. Dialogi nie są tu neutralne, a każda rozmowa jest ryzykiem. Każde słowo może przesunąć bohatera w stronę skrajności. Przeprosisz, pogłębisz apatię. Okazujesz empatię, ryzykujesz załamanie. Zagrasz zbyt agresywnie, wpadniesz w manię. A skrajności nie są metaforą. Apatia kończy się samobójstwem, mania, szałem i utratą kontroli. To jedna z niewielu gier, w których rozmowa potrafi zabić szybciej niż choroba.

Ale Pathologic 3 idzie jeszcze dalej. Czas nie jest tu linią. Czas jest płynem. Dzięki Amalgamatowi - tak zwanemu płynnemu czasowi - możemy cofać się do wcześniejszych dni, naprawiać decyzje, ratować ludzi, których wcześniej skazaliśmy na śmierć. Tylko że ten czas jest ograniczony. Każde cofnięcie ma koszt, a zmiana jednej decyzji potrafi wywołać efekt domina, którego nie da się już zatrzymać. To save-scumming wpisany w fabułę. Nie jako wygoda, lecz jako moralny ciężar.

Zamiast klasycznego dziennika zadań dostajemy mapę myśli. Sieć faktów, plotek, sprzecznych relacji i kłamstw. Gra nie mówi, co jest prawdą, zmusza, by ją wyłowić. I bardzo szybko uświadamia jedno: w tym mieście prawda nie ginie przypadkiem. Ona jest usuwana.
Najmocniej widać to w momencie, gdy Dankowski otrzymuje realną władzę. Może wydawać dekrety, wprowadzać kwarantanny, decydować, które dzielnice uznać za warte ratowania. I wtedy pojawia się scena Ratusza - jedna z najmocniejszych w całej grze. Miasto działa według prostego algorytmu: jeśli palą się ogniska, są ludzie. Jeśli ognia nie ma, ludzi nie ma. Nikt nie bada, nikt nie słucha. Liczy się tylko znak. Lekarz przegrywa z procedurą, empatia z regulaminem, a prawda z systemem. To moment, w którym Pathologic 3 przestaje być grą o epidemii, a staje się opowieścią o strachu, biurokracji i moralnym wyparciu odpowiedzialności.
Świat gry tylko wzmacnia ten przekaz. Rytuały składania byków w ofierze, robaki, humanoidalne istoty stepu, Bos Turokh, czyli mistyczny byk, którego ciało ma strukturę miasta - to nie są ozdobniki. To alternatywny język opisu rzeczywistości. Język, który Dankowski próbuje przełożyć na naukę i ponosi porażkę.

Audiowizualnie gra balansuje między teatrem absurdu a koszmarem na jawie. Wizje palonych ciał, likwidatorzy z miotaczami ognia, tłumy, które same nie wiedzą, kogo się boją. Muzyka skomponowana przez Akirę Yamaokę nie prowadzi melodii. Ona wisi w powietrzu, buduje napięcie, nie daje ulgi.

Trzeba jednak powiedzieć to uczciwie. Pathologic 3 bywa męczące. Jest przegadane, nie ma pełnego voice actingu - dialogi to portrety i ściany tekstu. Momentami akcja ustępuje miejsca długim rozmowom. Gra jest też liniowa i nie próbuje tego ukrywać w klasyczny sposób. Zamiast komunikatu „tędy nie pójdziesz”, przykrywa swoją liniowość wizjami, halucynacjami i psychiczną presją, które zawracają gracza emocjonalnie, a nie technicznie. Nie wszystkie błędy techniczne zostały też całkowicie wyeliminowane.

Warto również zaznaczyć rzecz praktyczną. Gra dostępna jest wyłącznie w dwóch wersjach językowych: angielskiej i rosyjskiej. Nie ma polskiego tłumaczenia, a że to tytuł oparty niemal w całości na tekście i niuansach językowych, dla części graczy będzie to realna bariera.

I teraz pytanie najważniejsze: czy warto? Jeśli szukacie eskapizmu - nie. Jeśli chcecie poczuć się bohaterem - również nie. Ale jeśli interesują was gry, które nie chcą być wygodne, które zostają w głowie długo po wyłączeniu komputera i które potrafią bezlitośnie analizować strach, władzę i odpowiedzialność, Pathologic 3 jest doświadczeniem wyjątkowym.

Moja ocena: 8 na 10. Nie dlatego, że to gra niemal idealna - bo nie jest - ale dlatego, że niewiele tytułów jest dziś tak konsekwentnych, tak odważnych i tak uczciwych w tym, co chce powiedzieć. To osiem na dziesięć z pełną świadomością, że dla jednych będzie to arcydzieło, a dla innych doświadczenie nie do zniesienia.
 

Zobacz także

2026-10-10, godz. 08:05 Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster [PC] Znacie to uczucie, kiedy wspomnieniami wracacie do tych pięknych czasów, w których to byliście już młodymi dorosłymi, podejmującymi swoją pierwszą pracę… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 EA Sports FC 27 [PlayStation 5] Jak co roku, ta sama śpiewka – a bo tylko zmienili numer, a bo mikropłatności, a bo jest tylko gorzej… Argumenty na to, żeby nie kupować EA Sports FC… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Control Resonant [PlayStation 5] Pierwszy Control był moją grą 2019 roku. Absolutne arcydzieło, dziejące się w Federalnym Biurze Kontroli, które okazało się miejscem inwazji mocy nie… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Silent Hill: Townfall [PlayStation 5] Zdaję sobie sprawę, że gracze i recenzenci są podzieleni w kwestii oceny Silent Hill: Townfall, ale mi przypadł do gustu, choć najwierniejsi fani serii powinni… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 EA Sports FC 27 - Pierwsze wrażenia [PlayStation 5] Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Star Wars: Galactic Racer [PlayStation 5] Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Woodo [Switch 2] Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Nighthawks [PC] Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 The Guild: Europa 1410 [wczesny dostęp PC] Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Deconstruction Simulator [PlayStation 5] Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej… » więcej
12345