Nova Roma to gra studia Lion Shield, twórców Kingdoms and Castles, wydana przez Hooded Horse. Tytuł zadebiutował we wczesnym dostępie pod koniec marca 2026 roku i to czuć od samego początku. W teorii wszystko jest znajome, budujesz, zbierasz i rozwijasz. Szybko jednak wychodzi na jaw, że nie chodzi tu o estetykę, ale o logistykę.
Dzięki silnikowi HCU każdy mieszkaniec ma swój cel i harmonogram. Nic nie dzieje się w tle. Jeśli potrzebujesz drewna, konkretny człowiek musi po nie pójść i je przynieść. To działa dobrze… dopóki działa. W tej fazie rozwoju system potrafi się pogubić. Zaznaczasz jeden budynek, a gra wybiera inny. Ludzie stoją bezczynnie, mimo że pracy nie brakuje. Interfejs bywa kapryśny i sprawia wrażenie, jakby gra nie nadążała za własną symulacją.
Kiedy miasto dobije do 50 mieszkańców, pojawia się kolejny poziom decyzji, polityka. Trzeba wybrać gubernatora i każdy wybór ma swoje konsekwencje. Tańsza budowa może oznaczać szybsze zużycie zapasów, a stabilność staje się kosztem rozwoju.
A kiedy zaczynasz to wszystko ogarniać, do gry wchodzą bogowie. Budujesz świątynię i wybierasz patrona. Ceres zwiększa plony, Neptun poprawia połowy, Wulkan wspiera przemysł. Ale nic nie jest za darmo. Bogowie mają swoje oczekiwania. Jeśli ich zaniedbasz, gra odpowiada natychmiast. Powodzie, pożary i pioruny uderzające w miasto.
W Nova Roma jeden błąd potrafi uruchomić lawinę problemów. Za szybka rozbudowa, zbyt wielu imigrantów, za mało zaplecza i wszystko zaczyna się rozjeżdżać. To wciąż nie jest zamknięta gra. Wiele elementów, jak tryb „walka o przetrwanie”, nadal czeka na rozwinięcie. Projekt jest w trakcie budowy.
A mimo to fundamenty są bardzo solidne. Decyzje mają wagę, odległości i czas mają znaczenie. Fizyka wody i system akweduktów potrafią frustrować, ale kiedy działają to dają dużą satysfakcję. To nie jest gra dla każdego. Osoby szukające spokojnego budowania mogą się odbić. Ale jeśli ktoś lubi systemy, które reagują i gry, które potrafią karać za błędy to z pewnością znajdzie tu coś dla siebie.
Nova Roma nie jest grą o budowaniu imperium. To gra o tym, czy jesteś w stanie je utrzymać, kiedy wszystko zaczyna się psuć. Na tym etapie trudno ją jednoznacznie ocenić. To wciąż Early Access, czyli gra, która się rozwija i momentami jeszcze się potyka. Dlatego z oceną warto się wstrzymać. Ale już teraz widać, że pod spodem kryje się system, który może z tego zrobić coś naprawdę mocnego.