Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
maxresdefault
maxresdefault
Bezapelacyjnie Michał Marcinkowski jest legendą polskiej branży giereczkowej. Twórca legendarnego Soldata niedawno wypuścił swoją najnowszą grę i od razu muszę zaznaczyć, to zdecydowanie zabawa dla widzów dorosłych. Strzelanina Jackal jest szybka, brutalna, ma masę nawiązań do klasyków kina i co najważniejsze, daje masę zabawy. W końcu to rozrywka dla osób pełnoletnich.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Recenzja Jackal

Wspomniany twórca od lat działa pod marką studia Transhuman Design, zresztą jego produkcje nie raz prezentowaliśmy w Giermaszu. W Jackal przenosimy się do lat 70. do duszącego się w dymie papierosowym Las Vegas. Broń, alkohol, używki, hazard - tu to chleb powszedni. Na pierwszy rzut oka widać inspiracje takimi grami jak Hotline Miami, I Am Your Beast czy świetnymi filmami, m.in. John Wick, Pulp Fiction czy Las Vegas Parano.

Bohaterem jest płatny zabójca, który osiągnął życiowe dno i dobija się od spodu. Bez skrupułów, z całą gamą nałogów, bezlitosna siła natury w podziemiach Miasta Grzechu. Zero skrupułów, zero wyrzutów sumienia, zero wyciągania wniosków, żadnego skradania, żadnego ukrywania, tylko niczym niepowstrzymana maszynka do eliminacji przestępczych rodzin. Mafia zbudowała Vegas. Ty je rozerwiesz na strzępy.

Jak już wspomniałem, Jackal to strzelanina, z widokiem z góry - tak jak znane i cenione Hotline Miami czy The Hong Kong Massacre. W to miejsce wstawiamy Johna Wicka i wychodzi nam przepis na świetną, szybką rozgrywkę. Jednym z haseł jest "przeładowywanie tylko cię spowalnia" i to widać. Często zamiast strzelać wybiera się ręczną eliminację, bo tu trzeba działać, nie ma chwili na zastanowienie. Oczywiście jest przeskakiwanie nad meblami, rozwalanie wszystkiego dookoła oraz cała masa powerupów, pozwalających spowalniać czas, oślepić przeciwników, czy spowodować, że walczą ze sobą. Te moce dostajemy od naszego tajemniczego towarzysza podróży przez zamglone Las Vegas.

Ale to przede wszystkim dynamiczna walka. Przez 24 poziomy eliminujemy mafię przy użyciu "zabawek", tak ich jak patelnia, młot kowalski, klucz francuski, kij golfowy czy łom. Za mała siła przebicia? Do dyspozycji jest cała paleta wypluwających pociski broni. Czasami walka jest tak intensywna, że strzelałem prawie że na oślep. I muszę przyznać, to zdecydowanie gra dla dorosłych, bo trup ściele się gęsto, a krew pokrywa duże połacie podłoża. Gra zachęca do wykańczania przeciwników, bo dzięki temu odblokowuje się kolejne power upy. Samonapędzająca się maszyna przemocy.

Fakt, że czym dalej bywało naprawdę dziwnie, bo raczej w strzelaninie, gdzie walczy się z setkami ludzkich postaci, nie spodziewałem się atakującego mnie stada strusi, uzbrojonych małp, czy krokodyla. Jednak jest to wytłumaczone fabularnie, bo jak wspominałem, nasz bohater jest uzależniony od wielu różnie działających środków. Ta gra to naprawdę jazda bez trzymanki.

Przejście Jackala zajmuje raptem kilka godzin, ale produkcja jest bardzo regrywalna. Tryb przejścia na czas, z różnego rodzaju ograniczeniami, ustawieniami przeciwników, bez dostępu do power upów itd. Można więc z nią spędzić naprawdę sporo czasu, a do tego jest tania, więc wszyscy będą zadowoleni.

Na koniec jeszcze warto wspomniec o oprawie, bo kreskówkowo-komiksowy styl daje poczucie groteskowej makabry i lekko wygładza rzeź dziejącą się na ekranie. Dźwiękowo jest klimatycznie i tak jak być powinno i tworzy spójną całość. Nazwijmy to przygoda z lat 70. w duszącym się w dymie papierosowym Las Vegas to zdecydowanie pozycja dla dorosłego i dojrzałego odbiorcy. Ja uważam to za plus, bo potrafię rozróżnić wirtualny świat od tego rzeczywistego, zło od dobra, dobrą grę od złej. A Jackal jest naprawdę dobry. Ocena 8/10
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345