Balatro to roguelike, który opiera się na pokerze, lecz nie ma z nim zbyt wiele wspólnego. Fakt, celem gry jest znalezienie układów, znanych z pokera, za które dostajemy punkty. Na tym jednak wspólne cechy się kończą. Naszą talię możemy modyfikować, po każdej z rund możemy kupić za zarobioną walutę różne karty i vouchery, które ułatwią nam rozgrywkę na rozmaite sposoby. I w tym momencie możliwe rozgałęzienia w sposobach zabawy liczymy co najmniej w grubych tysiącach. Samych kart jokerów, które mamy dostępne i które dokładają nam punkty lub zmieniają niektóre mechaniki, mamy do dyspozycji 150. Do tego mamy kolejne, osobne karty, które pomogą nam w przemianach swojej talii kart, wyrzucania z niej kart, ulepszania ich, kopiowania… a to jeszcze nie koniec. Podnieść możemy również punktowanie poszczególnych układów, przybić pieczęcie na karty, które potem dają nam inne bonusy, a w tym wszystkim musimy wykręcać coraz większe wyniki.
Połączenie wartkiej rozgrywki, łatwych do zrozumienia, lecz trudnych do wymasterowania mechanik i jedynego w swoim rodzaju designu doprowadziło do powstania całej społeczności gry w internecie. YouTube wypełnia się poradnikami i let’s playami z Balatro, scena moderska cały czas się rozrasta, w Balatro dalej gra się po prostu świetnie. Obecnie grę można kupić, zarówno na PC, jak i na konsole czy platformy mobilne. LocalThunk, czyli twórca gry nie spoczywa jednak na laurach i pracuje nad kolejną wersją, nazwaną roboczo 1.1, na którą gracze ze zniecierpliwieniem czekają. A graczy jest naprawdę wielu, ponieważ zamiast 10 spodziewanych przez twórcę kopii tylko pierwszego dnia na samym Steamie sprzedało się ponad 119 tysięcy sztuk.
Passion project jednego solo developera, który prawie został porzucony kilka razy, okazał się wielkim sukcesem. Roguelike’i mają to do siebie, że syndrom „jeszcze jednej rundy” jest silny podczas gry. A dokładając do tego satysfakcjonujący klimat Balatro sprawia, że ciężko jest czasem oderwać się od komputera czy tableta. A jeżeli ktoś dał radę okiełznać całą grę, do dyspozycji zostają jeszcze mody, od tych mniej zaawansowanych, które dodają kilka jokerów, do tych najbardziej odjechanych, które wywracają rozgrywkę do góry nogami albo dodają walkę multiplayer ze znajomym. Kto jeszcze nie grał, gorąco polecam, kto zagrał – rozumie, dlaczego tak mocno polecam.

Radio Szczecin