Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
EA Sports UFC 6
EA Sports UFC 6
Możesz być kim chcesz. Na przykład zawodnikiem UFC. Ja bym chciał. Po UFC 6 chcę jeszcze bardziej. Gra, która opiera się na sportowym gigancie MMA idzie starą sportową maksymą „szybciej, wyżej, mocniej”. Wszystkiego jest faktycznie więcej i jest lepiej. W większości.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Publicis Groupe Poland.
Recenzja EA Sports UFC 6


Wiem, jakie są zdania na temat sportowych gier wydawanych co roku. Rzadko się za nie biorę, sporty walki z racji prywatnych upodobań są wyjątkiem. No cóż - jeśli macie jak ja, że lubicie ten sport - jest prosta droga - dobrze jest mieć szóste UFC na dysku. Może nie jest to rewolucja w porównaniu do poprzednich części, ale solidna ewolucja - na pewno. Słuchajcie - zróbmy tam - o trybach opowiem krótko, bo naprawdę tu nie ma nic odkrywczego. Skupimy się na odczuciach z samej walki, bo tu UFC ma najwięcej do powiedzenia i to jest zasadniczą i najważniejszą częścią produkcji. Przede wszystkim tryb kariery - czyli wybieramy jednego z zawodników, tworzymy własnego i zacznamy działać i piąć się po szczeblach drabinki tocząc kolejne walki. Przy czym kreując swojego wojownika raczej nie nastawiajcie się na jakieś fajerwerki i lustrzane odbicie Waszych wyobrażeń. Tu opcji akurat trochę brakuje. Mamy tu kolejne propozycje starć oczywiście z tymi wojownikami, dla których miłośnicy mieszanych sztuk walk zarywają noce. Obóz treningowy trwa kilka tygodni, polega na robieniu sparingów z dyscyplin w stójce i parterze - zależy na co postawimy, mamy też rosnącą liczbę fanów i możliwość publikowania wpisów w mediach społecznościowych, to buduje popularność i zwiększa wpływy. Co jakiś czas są zdarzenia losowe, na przykład trafi się wyjazd na obóz treningowy z jakimś wymiataczem - stracimy kilka dni, ale może dzięki temu nasze zapasy będą lepsze. Mamy też niekiedy rady trenera, ale właśnie tego moim zdaniem brakuje najbardziej. Chciałbym wskazówki i więcej taktyki - co każdą walkę. Szkoda.

Jest oczywiście też tryb walki tu i teraz - na przykład z SI, tryb "Legend", w którym wskakujemy do oktagonu podczas starć prawdziwych zawodników w trakcie gal, jakie faktycznie miały miejsce i jeszcze opcja legacy. Ta ostatnia, to taka jakby filmowa opcja. Wcielamy się w Chrisa Cartera, gościa, który chce udowdnić, że nazwisko legendarnego ojca nie pomaga mu w karierze zawodnika MMA. Czyli kolejne walki obtoczone w fabularnej panierce.

Najlepiej bawiłem się przy karierze no i zapewne właśnie ten tryb jest najczęściej wybierany przez graczy, w końcu to tu można od początku do końca poprowadzić swojego fajtera. Przechodząc do zapowiadanego sedna czyli samego łomotu w klatce. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że twórcy szukali złotego środka - czegoś pomiędzy wymagającą symulacją a typową zręcznościówką. Nie zmienia to faktu, że to wciąż znacznie więcej pod kątem nauki chwytów i uderzeń niż na przykład Mortal kombat - nic nie ujmując. Ciosy jednak wchodzą chyba trochę prościej, podobnie jak obalenia, szczególnie jeśli skupimy się na sparingach i podszlifujemy poszczególne płaszczyzny. Co jednak najważniejsze - nadal mamy tu olbrzymią satysfakcję z każdej kombinacji, która weszła, każdego skończenia, a nawet przejścia pozycji. Wydaje się, że immersja też jest lepsza, choć szczególnie, kiedy to przeciwnik nam równa sufit. Mam na myśli to, że kiedy nasz zabijaka dostaje w dziób, to człowiek aż się krzywi, bo jakby jego trochę serduszko bolało. I to zadowolenie, kiedy taktyka na przykład pod zawodnika - eksperta od parteru - przynosi efekty. Niekoniecznie zresztą zadowolenie wynikające z nokautu, triumfy na punkty też dają wiele radochy, czasem nawet więcej, bo wtedy to nie bezmyślna młócka, ale dobrze prowadzona i rozplanowana bitwa poprzedzona odpowiednim przygotowaniem.

No, ale też ta frustracja, kiedy dobrze idąca walka nagle kończy się dwiema sekundami nieuwagi i ciężkim nokautem - to też sprawia swego rodzaju przyjemność. Tak - frustracja, ale tak wygląda w końcu ten sport - nawet dominując przeciwnika możemy tak wyłapać w każdej sekundzie, że potrzebny będzie neurolog. Natomiast każde starcie nakręca do następnego - następne walki, doping i atmosfera robią swoje, choć niespecjalnie mam wrażenie, żeby pomagała w tym otoczka, która miałaby nam towarzyszyć w czasie obozu treningowego. Przygotowania dość szybko zmieniają się w obowiązek do odklepania. Samo starcie jednak - jest warte czekania i odbębnienia obowiązków. Cóż, to też taka proza tej branży - w końcu zawodnicy też męczą się podczas przygotowań i liczą grosze na wynajęcie lepszego trenera czy sparingpartnera. Wracając do samej walki - chyba ukłonem w stronę miłośników arkadowej zabawy jest opcja flow, czyli taki tryb mocy, w który nasz zawodnik może wpaść po jakimś czasie walki. To akurat nie dla mnie. Po pierwsze, to niespecjalnie pomagał mi w starciu, po drugie - to już moim zdaniem przesada w drugą stronę. Ale - nikt nie każe z tego korzystać.

Dodam Wam jeszcze, że tej przyjemności z oklepywania masek dopełnia wygląd tych masek już po oklepie - pięknie prezentują się wszelkie otarcia i rozcięcia. Oczywiście część z nich może być kontuzją, która utrudni zdobycie zwycięstwa. A całości przygrywa całkiem fajny pakiet utworów, od metalu przez rap po solidny rock. W sam raz. No i tak miałem, że jak zagrałem to pomyślałem - czas iść na trening. I poszedłem na trening. I to chyba najlepsza recenzja. Fani sportów walki - zdecydowanie tak. Pozostali - można, może Wam się spodoba. 8 na 10.
 

Zobacz także

2026-08-28, godz. 08:01 The Sinking City 2 [PlayStation 5] No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Denshattack! [Xbox Series X] Powiedzieć, że Denshattack! to zwariowana gra zręcznościowa, to bardzo duże niedomówienie. Zapewne większość z Was zna serię Tony Hawk’s Pro Skater… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Low-Budget Repairs aka Majster Symulator [PC] Czasem w mieszkaniu trzeba po prostu zrobić jakieś prace. Ich zakres waha się od przybicia gwoździa, aby powiesić ramkę ze zdjęciem po generalny remont… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 AI is Home - Survival Thriller [PC] Kiedy Michał Król napisał mi na Facebooku o tym, że ma dla mnie grę o sztucznej inteligencji, to omal nie spadłem z krzesła. AI zajmuję się przecież… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 Marvel Tōkon: Fighting Souls [PlayStation 5] Każda recenzja - z gruntu - jest subiektywna. Moje również. Bardzo liczę na to, że Wy bierzecie to pod uwagę, przy czym zawsze staram się zaznaczać różne… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 Rhythm Paradise Groove [Switch] Istnieje cała gama gier "easy to learn but hard to master", czyli o prostych i łatwych zasadach, ale trudnych do wymaksowania. I takim tytułem jest muzyczno-rytmiczne… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 What Awaits, Aleksey? [PC] Pikselowa estetyka, fikcyjny komunistyczny reżim i protagonista, jako trybik w tej całej uciemiężającej machinie. Niby znamy to dobrze, choćby z Papers… » więcej 2026-08-08, godz. 08:05 Splatoon Raiders [Switch 2] Splatoon jest dość nietypową serią. Nintendo wzięło koncept strzelanki i go… wygładziło – z braku lepszych słów. Zamiast pocisków – atrament… » więcej 2026-08-08, godz. 08:05 Tormentum II [PC] 11 lat. Tyle musiałem czekać na kontynuację point & clicka Tormentum II od polskiej ekipy OhNoo Studio. W 2015 roku zachwycałem się oprawą graficzną mocno… » więcej 2026-08-01, godz. 08:05 Helix: Descent N Ascent Skąd ta muzyka? Z frankofońskiej duszy oczywiście. Jeśli chcecie estetycznych doznań, fantastycznej kreski, artyzmu i pięknej animacji to są dwa kraje w… » więcej
12345