Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Defender of the Crown The Legend Returns
Defender of the Crown The Legend Returns
Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości ogrywałem na najlepszym komputerze w historii - Amidze. I teraz, 40 lat po premierze pierwowzoru, na współczesne platformy wyszedł rozbudowany remake - Defender of the Crown: The Legend Returns. Z radością rzuciłem się do ogrywania i niestety równie szybko musiałem usiąść.

Grę do recenzji dostaliśmy od agencji ICO Partners.
Recenzja Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5]

W skrócie: jest to strategia w realiach średniowiecznej Anglii z 1149 roku, środek konfliktu saksońsko-normańskiego, gdzie rozgrywka podzielona jest na tury, a uzupełniają ją elementy zręcznościowe. No i w mojej pamięci była to świetna, ale też męcząca rozgrywka. Było w niej za dużo losowości i niewiadomych, więc wielokrotnie trzeba było rozpoczynać od nowa, a i tak nie wszystko zależało od gracza. Niestety w remake'u jest podobnie, co może być barierą nie do przejścia dla części z nas.

Defender of the Crown: The Legend Returns zawiera trzy tryby gry: retro, klasyczny i ulepszony i karciankę. Podstawowy to oczywiście oprawa graficzna sprzed lat, której na szczęście bliżej Amigowej jakości niż Commodore 64. Wybieramy rycerza, lądujemy na mapie i staramy się przejąć jak największą ilość terenu. Na starcie pokojowo, potem trzeba o nią walczyć. Armie są skromne, składające się z żołnierzy, rycerzy i katapult. Problem w tym, że na mapie nie widać, czy na danym terytorium znajduje się przeciwnik. Wielokrotnie bywało tak, że znajdowała się tam armia innego rycerza, która w moment zmiotła mnie z planszy. Nie dość, że nie miałem terytorium, a więc wpływów do budżetu, to byłem zdziesiątkowany. Tym samym na starcie byłem na przegranej pozycji. Można też zorganizować turniej rycerski, gdzie walcząc na kopie można zdobyć kawałek ziemi. Ale walka - tak jak w oryginale - jest ciężka i nieprecyzyjna. Identyczne jest z oblężeniem zamku. Katapultą trzeba trafić w uszkodzony kawałek muru, mając ograniczoną liczbę pocisków. Nie jest to łatwe. No chyba, że to komputer atakuje twój zamek, wtedy trafia perfekcyjnie, za pierwszym razem. W teorii najłatwiejsze jest okradanie zamków, gdzie walcząc na szable gracz musi pokonać kilku przeciwników. Dwa ataki na krzyż, blok, parkowanie. Szału nie ma, ale jeśli wybrało się rycerza z wysoką statystyką machania kawałkiem metalu, jest dużo prościej.

Niestety tak jak wspomniałem, za dużo tu losowości, przez co szybko można ponieść porażkę. Albo dwie, albo osiem. Jak wspomniałem, Defender of the Crown: The Legend Returns na też tryb ulepszony. Wygląda znacznie lepiej, rozbudowany jest element walki o ziemie - z taktykami, które nie wiem czy mają jakikolwiek wpływ na wynik potyczki. Można klasycznie uratować uwięzione księżniczki, zyskując kruchą przychylność innych władców, można w walce poprosić o pomoc Robina z Sherwood - wszystko jak w oryginale sprzed 40 lat.

Za to karcianka, to zupełne nieporozumienie. Twórcy rzucają gracza na głęboką wodę, zasypując wielką ilością zasad, w których człowiek po prostu się gubi. Kości, karty, masa zasad i po dłuższej chwili miałem dość. Brakowało mi klasycznych kilku partii próbnych, które krok po kroku wprowadzają gracza w mechaniki, powoli wprowadzając kolejne zasady. Tu od startu była głęboka woda, masa zależności, klas, kolorów kostek, duża ilość tekstu. Przyznaję wprost, poddałem się, bo zmuszanie się do grania nie leży w mojej naturze. Zapewne z nostalgicznego podejścia do oryginału jeszcze spróbuję, ale nie teraz.

Niestety zawiodłem się na Defender of the Crown: The Legend Returns. Jeśli chodzi o wykonanie szału nie ma, ale jest nieźle, podobnie z udźwiękowieniem. Ale ta losowość zabija chęć grania. Przykładowo atakujesz przeciwnika armią, 3-4 razy większą od jego i tracisz 50 procent swoich żołnierzy. No jak, ja się pytam. Podobnie z celnością katapult czy konną walką na kopie. Odechciewa się grać. A wystarczyło zrobić jakieś stopnie trudności, ułatwić rozgrywkę w kilku aspektach, popracować nad samouczkami i przede wszystkim mechanikami. A tak wyszła gra, do której przyciąga tylko nostalgia. Ocena: naciągane 6/10
 

Zobacz także

2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of the Dawnwalker. Patryk… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 The Sinking City 2 [PlayStation 5] No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Parking in Tight Spaces [PC] Równoległe, skośne, prostopadłe – sposobów na parkowanie jest wiele, często natomiast warunki do niego są mniej komfortowe, niż by nam się to marzyło… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Kupka wstydu: Reveil [PC] Wiecie, dlaczego w Polsce nie powinno kręcić się horrorów? Bo w naszym kraju chyba nic nie da się wziąć na poważnie. Wyobraźcie sobie scenę, w której… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Denshattack! [Xbox Series X] Powiedzieć, że Denshattack! to zwariowana gra zręcznościowa, to bardzo duże niedomówienie. Zapewne większość z Was zna serię Tony Hawk’s Pro Skater… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Low-Budget Repairs aka Majster Symulator [PC] Czasem w mieszkaniu trzeba po prostu zrobić jakieś prace. Ich zakres waha się od przybicia gwoździa, aby powiesić ramkę ze zdjęciem po generalny remont… » więcej
12345