Nikt nie będzie dyktował w SLD rozwiązań personalnych - powiedział w Tvn24 szef Sojuszu, Leszek Miller.
Po wyniku wyborczym Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich, która według cząstkowych wyników zdobyła 2,5 proc. głosów - zawieszony w prawach członka SLD Grzegorz Napieralski powiedział, że lewicę należy zbudować od nowa. Dodał, że "w nowym otwarciu nie ma miejsca dla Leszka Millera".
W "Faktach po Faktach" szef Sojuszu skomentował wypowiedź Napieralskiego.
- Wszystko jest w rękach moich koleżanek i kolegów. Mogę zapewnić, że nikt nie będzie SLD dyktował rozwiązań personalnych ani programowych. Sojusz to nie jest partia koncesjonowana. Grzegorz Napieralski tez nie będzie decydował jakie będą moje dalsze losy. Ma szczęście, że żyjemy w cywilizowanych czasach, bo w dawnych epokach tacy dezerterzy byli po prostu ścinani - skomentował Miller.
Grzegorz Napieralski zdobył prawie 14 procent głosów w ostatnich wyborach prezydenckich. SLD zawiesiło go w prawach członka za krytykę partii. W poniedziałek poseł zapowiedział utworzenie w ciągu dwóch tygodni nowego ruchu politycznego.
W "Faktach po Faktach" szef Sojuszu skomentował wypowiedź Napieralskiego.
- Wszystko jest w rękach moich koleżanek i kolegów. Mogę zapewnić, że nikt nie będzie SLD dyktował rozwiązań personalnych ani programowych. Sojusz to nie jest partia koncesjonowana. Grzegorz Napieralski tez nie będzie decydował jakie będą moje dalsze losy. Ma szczęście, że żyjemy w cywilizowanych czasach, bo w dawnych epokach tacy dezerterzy byli po prostu ścinani - skomentował Miller.
Grzegorz Napieralski zdobył prawie 14 procent głosów w ostatnich wyborach prezydenckich. SLD zawiesiło go w prawach członka za krytykę partii. W poniedziałek poseł zapowiedział utworzenie w ciągu dwóch tygodni nowego ruchu politycznego.

Radio Szczecin