Rząd nie ogłosił stanu klęski żywiołowej pomimo suszy, która od ponad miesiąca niszczy uprawy. Mimo to polscy rolnicy dostaną wsparcie - łącznie rząd przeznaczy dla nich 488 milionów złotych.
Ogłoszenie klęski żywiołowej nic nie zmieni w sytuacji rolników - tak uzasadniał we wtorek swoją decyzję minister rolnictwa Marek Sawicki.
- Stan klęski żywiołowej nie sprawi, że po jej ogłoszeniu spadnie deszcz pieniędzy i zacznie padać. Na dzień dzisiejszy nie mamy problemu zaopatrzenia w żywność sklepów czy osób fizycznych. tego typu utrudnienia nie występują - wyjaśnia Sawicki.
Materiał: TVN24/x-news
Minister zaproponował rolnikom pomoc z programu wielostronnego. Zakłada on udzielenie kredytów preferencyjnych. Sawicki zapowiedział też, że rolnicy otrzymają dodatkowo 17 milionów na zakup materiału siewnego.
Obecnie suszą jest dotkniętych sto tysięcy gospodarstw.
Według Instytutu Upraw i Nawożenia Gleb, Pomorze Zachodnie ma w tej chwili najlepszy bilans wodny ze wszystkich regionów. To od wartości tego wskaźnika zależy decyzja o wprowadzeniu stanu suszy. To dlatego oficjalnie w naszym regionie suszy nie ma, ale rolnicy twierdzą, że straty sięgają już 54 milionów złotych.
Jeśli zostałby ogłoszony stan klęski żywiołowej to październikowe wybory musiałyby być opóźnione.
- Stan klęski żywiołowej nie sprawi, że po jej ogłoszeniu spadnie deszcz pieniędzy i zacznie padać. Na dzień dzisiejszy nie mamy problemu zaopatrzenia w żywność sklepów czy osób fizycznych. tego typu utrudnienia nie występują - wyjaśnia Sawicki.
Materiał: TVN24/x-news
Minister zaproponował rolnikom pomoc z programu wielostronnego. Zakłada on udzielenie kredytów preferencyjnych. Sawicki zapowiedział też, że rolnicy otrzymają dodatkowo 17 milionów na zakup materiału siewnego.
Obecnie suszą jest dotkniętych sto tysięcy gospodarstw.
Według Instytutu Upraw i Nawożenia Gleb, Pomorze Zachodnie ma w tej chwili najlepszy bilans wodny ze wszystkich regionów. To od wartości tego wskaźnika zależy decyzja o wprowadzeniu stanu suszy. To dlatego oficjalnie w naszym regionie suszy nie ma, ale rolnicy twierdzą, że straty sięgają już 54 milionów złotych.
Jeśli zostałby ogłoszony stan klęski żywiołowej to październikowe wybory musiałyby być opóźnione.

Radio Szczecin