Prokurator żąda 13 lat więzienia dla Brunona Kwietnia za przygotowanie zamachu na Sejm.
Mężczyzna przyznał się, że pracował nad zorganizowaniem ataku na polskie władze. Nie poczuwa się jednak do winy i twierdzi, że inspirował go ktoś inny.
Brunon Kwiecień był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Zamach przygotowywał od lipca do listopada 2012 roku. Zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu samochód wypełniony czterema tonami materiałów wybuchowych. Miał to zrobić podczas posiedzenia, w którym uczestniczyłby prezydent, premier i ministrowie. Dodatkowo jest oskarżony o nakłanianie do przeprowadzenia ataku dwóch studentów i nielegalne posiadanie broni oraz handel nią. Do tych zarzutów się nie przyznaje. Grozi mu kara do 15 lat więzienia.
Brunon Kwiecień był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Zamach przygotowywał od lipca do listopada 2012 roku. Zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu samochód wypełniony czterema tonami materiałów wybuchowych. Miał to zrobić podczas posiedzenia, w którym uczestniczyłby prezydent, premier i ministrowie. Dodatkowo jest oskarżony o nakłanianie do przeprowadzenia ataku dwóch studentów i nielegalne posiadanie broni oraz handel nią. Do tych zarzutów się nie przyznaje. Grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Radio Szczecin
