Komisja Europejska ma ponowić apel do Polski o wdrożenie zaleceń i zakończenie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Z informacji Polskiego Radia wynika, że projekt opinii przygotowany na posiedzenie komisarzy jest powtórzeniem wcześniejszych uwag. Urzędnicy nie wykluczają jednak jego zaostrzenia, choć wątpią, by Komisja ogłosiła przejście do trzeciego etapu tak zwanej procedury kontroli praworządności.
W projekcie opinii przygotowanej na środowe posiedzenie napisano, że dotychczasowe działania podejmowane przez polski rząd nie przyniosły przełomu, nie zakończyły sporu konstytucyjnego, a niektóre decyzje jeszcze bardziej skomplikowały sytuację. W dokumencie powtórzone są rekomendacje z końca lipca. Nie ma w nim na razie groźby złożenia wniosku przez Komisję o nałożenie sankcji na Polskę, włącznie z odebraniem głosu na unijnych posiedzeniach ministerialnych. Ostateczny kształt opinii o sytuacji w Polsce będzie zależeć od przebiegu dyskusji na posiedzeniu komisarzy.
Urzędnicy z różnych gabinetów w rozmowie z Polskim Radiem nie wykluczali, że w dokumencie znajdzie się odwołanie do artykułu 7 z unijnego traktatu przewidującego sankcje za naruszenie europejskich wartości. Ale i oni przyznawali, że jest bardzo mało prawdopodobne, by Komisja ogłosiła trzeci etap i zdecydowała się na wysłanie wniosku do państw członkowskich. Wie dobrze, że skończyłoby się to jej przegraną, bo nie uzyska jednomyślnego poparcia wszystkich krajów.
W projekcie opinii przygotowanej na środowe posiedzenie napisano, że dotychczasowe działania podejmowane przez polski rząd nie przyniosły przełomu, nie zakończyły sporu konstytucyjnego, a niektóre decyzje jeszcze bardziej skomplikowały sytuację. W dokumencie powtórzone są rekomendacje z końca lipca. Nie ma w nim na razie groźby złożenia wniosku przez Komisję o nałożenie sankcji na Polskę, włącznie z odebraniem głosu na unijnych posiedzeniach ministerialnych. Ostateczny kształt opinii o sytuacji w Polsce będzie zależeć od przebiegu dyskusji na posiedzeniu komisarzy.
Urzędnicy z różnych gabinetów w rozmowie z Polskim Radiem nie wykluczali, że w dokumencie znajdzie się odwołanie do artykułu 7 z unijnego traktatu przewidującego sankcje za naruszenie europejskich wartości. Ale i oni przyznawali, że jest bardzo mało prawdopodobne, by Komisja ogłosiła trzeci etap i zdecydowała się na wysłanie wniosku do państw członkowskich. Wie dobrze, że skończyłoby się to jej przegraną, bo nie uzyska jednomyślnego poparcia wszystkich krajów.

Radio Szczecin