Polski kierowca ciężarówki sprawcą alarmu antyterrorystycznego w Neapolu we Włoszech.
Służby zamknęły ulicę przy stacji metra w centrum miasta, zawiesiły kursowanie pociągów i wezwały na pomoc helikoptery. To po zgłoszeniu, że ktoś zaparkował cysternę tuż przy wejściu na dworzec, przy placu Garibaldiego.
Do zdarzenia doszło w niedzielę. Jak relacjonuje dziennik La Repubblica, policjanci odnaleźli kierowcę ciężarówki - Polaka z firmy z województwa łódzkiego. Tłumaczył, że nie wiedział o zakazie parkowania tuż przed wejściem na stację metra.
Włoskie służby są w gotowości po zamachu w Niemczech sprzed tygodnia. Terrorysta porwał polską ciężarówkę i wjechał w bożonarodzeniowy jarmark w Berlinie. Kilka dni później Anisa Amriego zastrzelił włoski policjant.
Do zdarzenia doszło w niedzielę. Jak relacjonuje dziennik La Repubblica, policjanci odnaleźli kierowcę ciężarówki - Polaka z firmy z województwa łódzkiego. Tłumaczył, że nie wiedział o zakazie parkowania tuż przed wejściem na stację metra.
Włoskie służby są w gotowości po zamachu w Niemczech sprzed tygodnia. Terrorysta porwał polską ciężarówkę i wjechał w bożonarodzeniowy jarmark w Berlinie. Kilka dni później Anisa Amriego zastrzelił włoski policjant.

Radio Szczecin