Burze śnieżne komplikują milionom Amerykanom poświąteczne podróże. Wiele odcinków dróg jest nieprzyjezdnych ze względu na bardzo słabą widoczność.
Marznący deszcz, śnieg i silne wiatry doprowadziły do całkowitego zamknięcia setek kilometrów autostrad w Północnej i Południowej Dakocie. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wciąż jest bez prądu. Miejscami spadło nawet do 40 centymetrów białego puchu.
Władze w Minnesocie zaapelowały do kierowców udających się w podróż, aby koniecznie - ze względów bezpieczeństwa - zabrali ze sobą wodę, żywność oraz latarki. W ostatnich godzinach w całym regionie odwołano ponad dwieście lotów.
Niebezpieczne fronty burzowo-śnieżne przesuwają się teraz w okolicę kanadyjskiego Toronto i Montrealu. Ostrzeżenia wydano również dla Nowego Jorku.
Władze w Minnesocie zaapelowały do kierowców udających się w podróż, aby koniecznie - ze względów bezpieczeństwa - zabrali ze sobą wodę, żywność oraz latarki. W ostatnich godzinach w całym regionie odwołano ponad dwieście lotów.
Niebezpieczne fronty burzowo-śnieżne przesuwają się teraz w okolicę kanadyjskiego Toronto i Montrealu. Ostrzeżenia wydano również dla Nowego Jorku.

Radio Szczecin