Rok 2016 w amerykańskiej polityce upłynął pod znakiem wyborów prezydenckich. Zwycięstwo Donalda Trumpa to jedna z największych sensacji w politycznej historii Stanów Zjednoczonych.
Podczas prowadzonej z rozmachem kampanii Trumpa pojawiły się przecieki, że sam kandydat nie wierzy, że może wygrać. Biznesmen nie przebierał w słowach, negatywnie wypowiadał się o Latynosach czy Muzułmanach. Na kilka tygodni przed wyborami sondażowa przewaga Hilary Clinton sięgała nawet 10 procent. Była tak wysoka, bo tuż przed wyborami kobiet oskarżyło Trumpa o molestowanie seksualne.
8 listopada - podczas spływania pierwszych wyników głosowania - Clinton zaczęła przygotowywać nawet zwycięskie przemówienie. Los wyborów odwrócił się, bo Trump niespodziewanie wygrał np. w Wisconsin, Michigan i Pensylwanii.
- Teraz jest czas, by Ameryka zaleczyła rany podziałów. Musimy stanąć razem. Zwracam się do wszystkich Amerykanów: Republikanów, Demokratów i niezależnych: nadszedł czas, żebyśmy stanęli razem jako jeden naród - mówił w zwycięskim przemówieniu Trump.
Na 45. prezydenta USA zostanie zaprzysiężony 20 stycznia.
8 listopada - podczas spływania pierwszych wyników głosowania - Clinton zaczęła przygotowywać nawet zwycięskie przemówienie. Los wyborów odwrócił się, bo Trump niespodziewanie wygrał np. w Wisconsin, Michigan i Pensylwanii.
- Teraz jest czas, by Ameryka zaleczyła rany podziałów. Musimy stanąć razem. Zwracam się do wszystkich Amerykanów: Republikanów, Demokratów i niezależnych: nadszedł czas, żebyśmy stanęli razem jako jeden naród - mówił w zwycięskim przemówieniu Trump.
Na 45. prezydenta USA zostanie zaprzysiężony 20 stycznia.

Radio Szczecin