Barack Obama, często bardzo emocjonalnie i ze łzami w oczach, podsumował 8 lat swojej prezydentury podczas pożegnalnego przemówienia w Chicago.
Przyznał, że podczas jego kadencji były zarówno sukcesy jak i niepowodzenia. Dodał, że rozumie lęk wielu Amerykanów przed najbliższą przyszłością.
Wśród swoich sukcesów Barack Obama wymienił dostęp do tańszej służby zdrowia dla 20 milionów Amerykanów, pracę na rzecz ochrony środowiska czy układ nuklearny z Iranem.
– Musimy pamiętać, że jeżeli osiągamy jakikolwiek progres, to wciąż nie jest wystarczające. Żadna gospodarka nie będzie poprawnie funkcjonować jeżeli będziemy pomijać w niej rolę klasy średniej – podkreślał ustępujący prezydent.
Barack Obama nawiązał do tego, że nie wie co zostanie z jego spuścizny po tym, jak rządy w państwie obejmie Donald Trump, który dba przede wszystkim o interesy bogatych. W emocjonalny sposób podziękował swojej żonie Michelle za ostatnie 8 lat oraz ostrzegł, że samo prawo nie wystarczy w rozwiązywaniu utrzymujących się wciąż różnic między Amerykanami. Ustępującemu prezydentowi chodziło o wciąż bardzo widoczne w społeczeństwie podziały rasowe.
Wśród swoich sukcesów Barack Obama wymienił dostęp do tańszej służby zdrowia dla 20 milionów Amerykanów, pracę na rzecz ochrony środowiska czy układ nuklearny z Iranem.
– Musimy pamiętać, że jeżeli osiągamy jakikolwiek progres, to wciąż nie jest wystarczające. Żadna gospodarka nie będzie poprawnie funkcjonować jeżeli będziemy pomijać w niej rolę klasy średniej – podkreślał ustępujący prezydent.
Barack Obama nawiązał do tego, że nie wie co zostanie z jego spuścizny po tym, jak rządy w państwie obejmie Donald Trump, który dba przede wszystkim o interesy bogatych. W emocjonalny sposób podziękował swojej żonie Michelle za ostatnie 8 lat oraz ostrzegł, że samo prawo nie wystarczy w rozwiązywaniu utrzymujących się wciąż różnic między Amerykanami. Ustępującemu prezydentowi chodziło o wciąż bardzo widoczne w społeczeństwie podziały rasowe.

Radio Szczecin