Prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim bada, jakie były przyczyny dwóch karamboli, do których doszło w czwartek rano na autostradzie A1 między Piotrkowem a Tuszynem.
- Jeszcze bez formalnie wszczynanego postępowania przygotowawczego, czyli bez wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa, prokuratorzy udali się na miejsca zdarzeń i podjęli czynności zmierzające do zabezpieczenia materiału dowodowego obrazującego ewentualnie zaistniałe przestępstwo, a konkretnie katastrofę w ruchu komunikacyjnym - wyjaśnia Błaszczyk.
Dodaje, że o ewentualnych przyczynach jeszcze nie można nic powiedzieć. - Najprawdopodobniej zajdzie konieczność uzyskania opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków czy katastrof komunikacyjnych. Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby wysuwać jakiekolwiek hipotezy. Prokuratura niewątpliwie weźmie pod uwagę, w trakcie badania tego zdarzenia, czynnik zewnętrzny, obiektywny, czyli występującą w tym czasie mgłę - mówi Błaszczyk.
W obu karambolach uczestniczyło ponad 70 pojazdów. 34 osoby trafiły do szpitala.

Radio Szczecin
