Zamiast karać bumelantów - będą nagradzać tych, którzy normalnie przychodzą do pracy - w ten sposób włoski rząd zamierza walczyć z uchylającymi się od obowiązków.
We Włoszech nie ma dnia, by nie wychodziły na jaw skandale związane wymigiwaniem się od pracy zatrudnionych w administracji publicznej. Szefowa czuwającego nad nią resortu przygotowuje dekret, który miałby ukrócić to zjawisko.
Pracownicy rozmaitych urzędów nagminnie oszukują swojego pracodawcę. Po podbiciu karty zegarowej robią w tył zwrot i udają się do domu do sklepu albo przynajmniej do kolektury, by kupić sobie zdrapkę. Nie brakuje i takich którzy w godzinach urzędowania prowadzą własną działalność gospodarczą.
Ukrócenia tego zjawiska domaga się opinia publiczna, więc minister administracji Marianna Madia zapowiedziała wydanie do połowy lutego specjalnych rozporządzeń, ale jak wykryła jedna z organizacji konsumenckich, w dokumencie tym mowa jest o premiach dla tych którzy przychodzą do pracy i rzetelnie wypełniają swoje obowiązki. Za to dostaną dodatkowe pieniądze podczas, gdy wszelkiej i maści bumelanci nadal otrzymywać będą regularne wynagrodzenie.
Pracownicy rozmaitych urzędów nagminnie oszukują swojego pracodawcę. Po podbiciu karty zegarowej robią w tył zwrot i udają się do domu do sklepu albo przynajmniej do kolektury, by kupić sobie zdrapkę. Nie brakuje i takich którzy w godzinach urzędowania prowadzą własną działalność gospodarczą.
Ukrócenia tego zjawiska domaga się opinia publiczna, więc minister administracji Marianna Madia zapowiedziała wydanie do połowy lutego specjalnych rozporządzeń, ale jak wykryła jedna z organizacji konsumenckich, w dokumencie tym mowa jest o premiach dla tych którzy przychodzą do pracy i rzetelnie wypełniają swoje obowiązki. Za to dostaną dodatkowe pieniądze podczas, gdy wszelkiej i maści bumelanci nadal otrzymywać będą regularne wynagrodzenie.

Radio Szczecin