Niemiecka kanclerz ma przylecieć do Warszawy z przekazem poparcia dla Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Ujawnił to w Brukseli w rozmowie z korespondentką Polskiego Radia polityk z niemieckiej chadecji, związany z urzędem kanclerskim.
Niemiecki polityk powiedział to, o czym w kuluarach mówi się od dłuższego czasu, że łatwiej przedłużyć kadencję przewodniczącemu Rady, który nie naraził się przez ostatnie dwa i pół roku, aniżeli szukać nowego kandydata.
Śmiechem zareagował też na wymienianego w gronie kandydatów lewicy na stanowisko szefa Rady prezydenta Francji Francois Hollande'a, który będzie kończył urzędowanie z bardzo niskim poparciem.

Radio Szczecin
