Premier Beata Szydło w piątek weźmie udział w nieformalnym szczycie Unii Europejskiej na Malcie. Dyskusje europejskich polityków w Valletcie będą dotyczyły przede wszystkim kryzysu migracyjnego i przyszłości Unii w związku ze zbliżającą się 60. rocznicą podpisania Traktatów Rzymskich. Pod koniec marca w Rzymie ma zostać określona wizja Wspólnoty na najbliższe lata.
Na Malcie przedmiotem dyskusji będzie wstępny dokument przygotowany przez Radę Europejską i Włochy. Na razie jednak propozycja nie znalazła poparcia w Warszawie.
- Dzisiaj Europejczycy oczekują nie tylko okolicznościowego oświadczenia o 60-leciu Unii, ale również przedstawienia różnych pomysłów, propozycji, jak zreformować Unię - mówił w środę szef MSZ Witold Waszczykowski.
Okazją do rozmowy o przyszłości Unii będzie też nieformalny obiad przywódców. W liście przed szczytem szef Rady Europejskiej Donald Tusk ocenił, że nowe władze amerykańskie stawiają Unię w trudniej sytuacji. Jednak zdaniem Beaty Szydło, przywódcy muszą rozmawiać o tym, jak sprawić, by Europa spełniała oczekiwania obywateli, a nie wąskich elit.
- Ten list jest wyrazem tego, że Donald Tusk nie chce podejmować jakichkolwiek zmian w Unii Europejskiej, a więc chce betonować ten układ polityczny i gospodarczy, który doprowadził Unię Europejską do poważnych kryzysów - powiedziała w środę premier.
Poranna sesja szczytu ma dotyczyć głównie śródziemnomorskiego szlaku migracyjnego i Libii. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zwrócił uwagę, że w obliczu stabilizacji sytuacji migracyjnej we wschodnim basenie Morza Śródziemnego trzeba przeciwdziałać napływowi migrantów przez centralną część tego akwenu. Podkreślił też znaczenie wysiłków na rzecz stabilizacji Libii i jej regionu, skąd wyrusza znaczna większość nielegalnych migrantów.
- Pod koniec naszej dyskusji przyjmiemy ambitną deklarację, która w jasny i konkretny sposób wytyczy nasze dalsze kroki - zapowiedział Donald Tusk.
- Dzisiaj Europejczycy oczekują nie tylko okolicznościowego oświadczenia o 60-leciu Unii, ale również przedstawienia różnych pomysłów, propozycji, jak zreformować Unię - mówił w środę szef MSZ Witold Waszczykowski.
Okazją do rozmowy o przyszłości Unii będzie też nieformalny obiad przywódców. W liście przed szczytem szef Rady Europejskiej Donald Tusk ocenił, że nowe władze amerykańskie stawiają Unię w trudniej sytuacji. Jednak zdaniem Beaty Szydło, przywódcy muszą rozmawiać o tym, jak sprawić, by Europa spełniała oczekiwania obywateli, a nie wąskich elit.
- Ten list jest wyrazem tego, że Donald Tusk nie chce podejmować jakichkolwiek zmian w Unii Europejskiej, a więc chce betonować ten układ polityczny i gospodarczy, który doprowadził Unię Europejską do poważnych kryzysów - powiedziała w środę premier.
Poranna sesja szczytu ma dotyczyć głównie śródziemnomorskiego szlaku migracyjnego i Libii. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zwrócił uwagę, że w obliczu stabilizacji sytuacji migracyjnej we wschodnim basenie Morza Śródziemnego trzeba przeciwdziałać napływowi migrantów przez centralną część tego akwenu. Podkreślił też znaczenie wysiłków na rzecz stabilizacji Libii i jej regionu, skąd wyrusza znaczna większość nielegalnych migrantów.
- Pod koniec naszej dyskusji przyjmiemy ambitną deklarację, która w jasny i konkretny sposób wytyczy nasze dalsze kroki - zapowiedział Donald Tusk.

Radio Szczecin