Rano policja weszła do warszawskiej siedziby Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Przyczyny interwencji na razie nie są znane, w siedzibie Ośrodka trwa przeszukanie.
- Wykonywane są czynności na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. To jedyna informacja, której mogę udzielić, ponieważ te czynności trwają - informuje rzecznik prokuratury Łukasz Janyst.
Szef Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Rafał Gaweł, prezes stowarzyszenia TrzyRzecze, kilka lat temu ujawnił, że prokuratura rejonowa Białystok-Północ umorzyła śledztwo w sprawie swastyki namalowanej na murze ze względu na to, że - według śledczych - "swastyka jest symbolem szczęścia" w Azji.
Po licznych medialnych doniesieniach doszło do kontroli w prokuraturze, w wyniku której do dymisji podał się jej szef. Jakiś czas później ta sama prokuratura Białystok-Północ oskarżyła Rafała Gawła o oszustwa, m.in. przy prowadzeniu Teatru TrzyRzecze.
W ubiegłym roku Gaweł został skazany na cztery lata bezwzględnego więzienia, obecnie trwa procedura apelacyjna. Sam Gaweł uważa proces za zemstę prokuratury za ujawnienie głośnej sprawy sprzed lat, dotyczącej swastyki na murze.
- Wykonywane są czynności na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. To jedyna informacja, której mogę udzielić, ponieważ te czynności trwają - informuje rzecznik prokuratury Łukasz Janyst.
Szef Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Rafał Gaweł, prezes stowarzyszenia TrzyRzecze, kilka lat temu ujawnił, że prokuratura rejonowa Białystok-Północ umorzyła śledztwo w sprawie swastyki namalowanej na murze ze względu na to, że - według śledczych - "swastyka jest symbolem szczęścia" w Azji.
Po licznych medialnych doniesieniach doszło do kontroli w prokuraturze, w wyniku której do dymisji podał się jej szef. Jakiś czas później ta sama prokuratura Białystok-Północ oskarżyła Rafała Gawła o oszustwa, m.in. przy prowadzeniu Teatru TrzyRzecze.
W ubiegłym roku Gaweł został skazany na cztery lata bezwzględnego więzienia, obecnie trwa procedura apelacyjna. Sam Gaweł uważa proces za zemstę prokuratury za ujawnienie głośnej sprawy sprzed lat, dotyczącej swastyki na murze.

Radio Szczecin