Kierowcy ciężarówek zatrzymują się w nocy już tylko na wielkich, oświetlonych parkingach i starają się trzymać razem.
Polscy kierowcy aut ciężarowych, którzy jeżdżą we Francji, przyznają, że po ostatnich napadach stali się jeszcze bardziej ostrożni. Niespełna dwa tygodnie temu polski kierowca został brutalnie napadnięty w imigranckim getcie pod Paryżem. Jeden z największych parkingów na przedmieściach stolicy Francji ostatniej nocy odwiedził Tomasz Majka:
- Jest specjalny pas zabezpieczający, spinam jedne i drugie drzwi i czuję się bezpieczniej. - mówi jeden z kierowców. - Stoi się tam, gdzie są ludzie. Jak będzie pan stał w szczerym polu, to kto pana usłyszy, zając?! - retorycznie pyta inny.
- Jest specjalny pas zabezpieczający, spinam jedne i drugie drzwi i czuję się bezpieczniej. - mówi jeden z kierowców. - Stoi się tam, gdzie są ludzie. Jak będzie pan stał w szczerym polu, to kto pana usłyszy, zając?! - retorycznie pyta inny.

Radio Szczecin