W całej Polsce odbyły się uroczystości w ramach obchodów 75. rocznicy przemianowania Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową.
W intencji żołnierzy i dowódców AK modlono się podczas mszy świętej w szczecińskiej katedrze. W lutym 1942 roku, generał Władysław Sikorski przekształcił Związek w Armię Krajową, która z czasem stała się największą podziemną armią w okupowanej Europie.
O historii mówił w niedzielę m.in. kapitan Tadeusz Zyzik, który należał do jednego z oddziałów AK. Jak powiedział, mimo że to były trudne czasy, dziś wspomina je miło. - To po 3 maja i 11 listopada najważniejszy dzień w historii kraju - podkreślał kombatant. - Zdarzało się, że musieliśmy maszerować całą noc, więc braliśmy butelkę wody, cebulę w ręce i szliśmy. Jak człowiek dostał kromkę chleba, to płakał nad nią. Były też takie sytuacje, że Niemcy byli pod lasem, to dowódca kazał zostawić zupę i szło się na "głodniaka" - wspomina kapitan Tadeusz Zyzik.
W czasie największego rozwoju w 1943 roku, Armia Krajowa liczyła prawie 400 tysięcy żołnierzy.
O historii mówił w niedzielę m.in. kapitan Tadeusz Zyzik, który należał do jednego z oddziałów AK. Jak powiedział, mimo że to były trudne czasy, dziś wspomina je miło. - To po 3 maja i 11 listopada najważniejszy dzień w historii kraju - podkreślał kombatant. - Zdarzało się, że musieliśmy maszerować całą noc, więc braliśmy butelkę wody, cebulę w ręce i szliśmy. Jak człowiek dostał kromkę chleba, to płakał nad nią. Były też takie sytuacje, że Niemcy byli pod lasem, to dowódca kazał zostawić zupę i szło się na "głodniaka" - wspomina kapitan Tadeusz Zyzik.
W czasie największego rozwoju w 1943 roku, Armia Krajowa liczyła prawie 400 tysięcy żołnierzy.

Radio Szczecin