"Kochanie" to najczulsze słówko w Polsce - tak wynika z raportu portalu edarling.pl. Są też takie kraje, gdzie zakochani mówią do siebie "królicze uszko". W Walentynki sprawdziliśmy, jakie miłosne określenia lubią szczecinianie i które są najpopularniejsze w Europie.
Niekwestionowanym zwycięzcą jest "skarb". Najczęściej używa się go w krajach niemieckojęzycznych i Danii. Fińskie "złotko" w zasadzie też można podciągnąć pod tę kategorię. W Polsce "skarb" zajął drugą pozycję. Na to słowo głosowało 18 proc. badanych, ale na "kochanie", które zajęło pierwsze miejsce, głos oddało 46 proc. osób.
- Zwracamy się do siebie: "kochanie", "skarbie", "słoneczko", "żabko", "rybko", "robaczku". Mile się kojarzą. Czasami mówimy "misiu", "koteczku" - wymieniają szczecinianie.
"Kochanie" często mówią też do siebie Czesi oraz mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Tylko na Węgrzech zdecydowanie zwyciężyło słówko "kotek". Jak się jednak okazuje, Węgrzy generalnie lubują się w słodkich zdrobnieniach powiązanych ze światem zwierząt, np.: "robaczek", "miś", "kurczaczek", "wiewiórka" czy "królicze uszko".
O najczulsze słówka spytano prawie osiem tysięcy osób z 15 krajów.
- Zwracamy się do siebie: "kochanie", "skarbie", "słoneczko", "żabko", "rybko", "robaczku". Mile się kojarzą. Czasami mówimy "misiu", "koteczku" - wymieniają szczecinianie.
"Kochanie" często mówią też do siebie Czesi oraz mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Tylko na Węgrzech zdecydowanie zwyciężyło słówko "kotek". Jak się jednak okazuje, Węgrzy generalnie lubują się w słodkich zdrobnieniach powiązanych ze światem zwierząt, np.: "robaczek", "miś", "kurczaczek", "wiewiórka" czy "królicze uszko".
O najczulsze słówka spytano prawie osiem tysięcy osób z 15 krajów.

Radio Szczecin
