Prokuratura Rejonowa w Toruniu odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez szefa MON, który - zdaniem posłów PO - przed styczniowym wypadkiem samochodowym miał nakłaniać kierowcę do szybszej jazdy.
Prokurator Tomasz Sobczak tłumaczy, że zawiadomienie o możliwych naciskach oparte było na doniesieniach medialnych, których nie potwierdziły zeznania kierowców.
- Prokurator zapoznał się z aktami sprawy dotyczącej wypadku drogowego, prowadzonej w poznańskiej prokuraturze, a także zapoznał się ze stanowiskiem osób, które kierowały pojazdami poruszającymi się w kolumnie. Z treści zeznań tych osób jednoznacznie wynika, że takie polecenie nie było wydane - informuje Tomasz Sobczak.
Decyzją prokuratury zaskoczony jest toruńskiej poseł PO, Arkadiusz Myrcha, który złożył zawiadomienie do prokuratury.
- Wypadałoby w postępowaniu dobrze przebadać, czy ze strony ministra Macierewicza były wywierane jakieś naciski, żałuję, że prokuratura na tym etapie nie dostrzega podstaw do dalszego procedowania. Nie ma woli do podejmowania tematów o charakterze politycznym z udziałem przedstawicieli rządu - uważa Arkadiusz Myrcha.
W styczniowej kolizji pod Toruniem uczestniczyło 8 pojazdów, w tym 2 z kolumny Żandarmerii Wojskowej. Według świadków wypadek spowodował kierowca jednego z samochodów Żandarmerii. W sprawie zdarzenia trwa śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Poznaniu.
- Prokurator zapoznał się z aktami sprawy dotyczącej wypadku drogowego, prowadzonej w poznańskiej prokuraturze, a także zapoznał się ze stanowiskiem osób, które kierowały pojazdami poruszającymi się w kolumnie. Z treści zeznań tych osób jednoznacznie wynika, że takie polecenie nie było wydane - informuje Tomasz Sobczak.
Decyzją prokuratury zaskoczony jest toruńskiej poseł PO, Arkadiusz Myrcha, który złożył zawiadomienie do prokuratury.
- Wypadałoby w postępowaniu dobrze przebadać, czy ze strony ministra Macierewicza były wywierane jakieś naciski, żałuję, że prokuratura na tym etapie nie dostrzega podstaw do dalszego procedowania. Nie ma woli do podejmowania tematów o charakterze politycznym z udziałem przedstawicieli rządu - uważa Arkadiusz Myrcha.
W styczniowej kolizji pod Toruniem uczestniczyło 8 pojazdów, w tym 2 z kolumny Żandarmerii Wojskowej. Według świadków wypadek spowodował kierowca jednego z samochodów Żandarmerii. W sprawie zdarzenia trwa śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Poznaniu.

Radio Szczecin
