Do sześciu wzrosła liczba ofiar sobotniej katastrofy, do której doszło w Świebodzicach na Dolnym Śląsku. Spod gruzów kamienicy, w sobotę wieczorem, wydobyto ostatniego zasypanego. Na miejsce przyjechała premier Beata Szydło i minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.
- Na miejscu jest pięć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - mówiła rzeczniczka LPR-u Justyna Sochacka. - Z tego co wiem, zespoły te oczekują na wydobycie ewentualnych poszkodowanych osób. Dwie osoby zostały wydobyte zanim na miejscu był helikopter. Są już w szpitalach.
- Akcja cały czas trwa - dodawał około południa starszy kapitan Daniel Mucha, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Ok. godz. 19.00 pod gruzami poszukiwana była już tylko jedna osoba, strażacy poinformowali, że prawdopodobnie jest to 54-letni mężczyzna.
- Pracujemy rotacyjnie. Przed chwilą pracowały psy. Następuje odgruzowywanie cięższych elementów z drogi. Nie mamy pewności czy nie było w okolicach przechodniów. Stabilizujemy konstrukcję, bo cały czas pracujemy w strefie zagrożonej - relacjonował Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej, starszy brygadier Adam Konieczny.
Kapitan Daniel Mucha nie chciał mówić o przyczynach katastrofy. - Skupiamy się na wydobyciu osób spod gruzów. Zawaliło się około 80 procent budynku - mówił Mucha.
- Akcja ratownicza przebiega sprawnie, mam nadzieję, że przyniesie pozytywne rezultaty - podkreślał przybyły na miejsce wojewoda dolnośląski, Paweł Hreniak.
- Mieszkańcy, którzy zostali ewakuowani z budynków wokół miejsca katastrofy, objęci są opieką burmistrza; jeśli zajdzie potrzeba, to zostanie im zapewniony nocleg, do dyspozycji są również psychologowie - dodał wojewoda.
- W części budynku dotarliśmy do parteru, w części jesteśmy na pozycji 1-go piętra. Wszystkie ściany szczytowe rozchyliły się na boki, wszystkie stropy się zapadły, mało jest wolnych przestrzeni - relacjonował starszy brygadier Konieczny.
Burmistrz Świebodzic, Bogdan Kożuchowicz zaapelował do mieszkańców ewakuowanych z sąsiednich budynków, aby nie wracali do swoich domów na noc, tylko zgłaszali się do ośrodka pomocy społecznej.
- Mieszkańcy będą skierowani na noclegi, które są przygotowane. Czekają tam posiłki, odzież dla dzieci, pieluchy. Tej nocy z pewnością do budynków wejść nie mogą - podkreślał Bogdan Kożuchiewicz.
Do zbadania przyczyn katastrofy budowlanej powołano specjalną komisję.
- Na miejscu jest pięć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - mówi rzeczniczka LPR-u Justyna Sochacka.
- Akcja cały czas trwa - mówi starszy kapitan Daniel Mucha, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
- Akcja ratownicza przebiega sprawnie, mam nadzieję, że przyniesie pozytywne rezultaty - mówi wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.
- Strażacy i ratownicy poszukują około jedenastu osób - mówi komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Adam Konieczny.

Radio Szczecin
