Pierwszą turę wyborów powszechnych we Francji wygrała partia prezydenta Emmanuela Macrona. Według wstępnych wyników, miałaby ona uzyskać miażdżącą przewagę w Zgromadzeniu Narodowym, czyli niższej izbie francuskiego parlamentu.
Według wstępnych szacunków, prezydencka partia "Republika naprzód" uzyskałaby około 430 miejsc na ponad 550 możliwych. Na drugim miejscu znaleźli się republikanie, którym udało się uzyskać nieco ponad 21 procent głosów. Front Narodowy zameldował się na trzecim miejscu. Na skrajną prawicę głosowało 14 procent uprawnionych.
Druga tura jest przewidziana za tydzień, 18 czerwca, ale te wstępne oceny potwierdzają ogólną tendencję jaką zdefiniowały sondaże przedwyborcze, które dawały zdecydowaną przewagę partii prezydenta Emmanuela Macrona. Wygrana pozwoliłaby mu na swobodę we wprowadzaniu reform w kraju.
Jeśli wstępne wyniki potwierdzą się, to będzie to absolutna klęska polityki socjalistów i skrajnej lewicy, które uzyskały odpowiednio 10 i 11 procent głosów i będą w Zgromadzeniu Narodowym stanowiły tło.
Druga tura jest przewidziana za tydzień, 18 czerwca, ale te wstępne oceny potwierdzają ogólną tendencję jaką zdefiniowały sondaże przedwyborcze, które dawały zdecydowaną przewagę partii prezydenta Emmanuela Macrona. Wygrana pozwoliłaby mu na swobodę we wprowadzaniu reform w kraju.
Jeśli wstępne wyniki potwierdzą się, to będzie to absolutna klęska polityki socjalistów i skrajnej lewicy, które uzyskały odpowiednio 10 i 11 procent głosów i będą w Zgromadzeniu Narodowym stanowiły tło.

Radio Szczecin
