Polska nie chce wykorzystywać wizyty Donalda Trumpa do pogłębienia podziałów wewnątrz Unii Europejskiej - mówi ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek w przededniu podróży prezydenta Trumpa do Europy.
Zapewnienie dyplomaty cytuje amerykański magazyn Foreign Policy, który pisze również,
że polski rząd będzie przestrzegać prezydenta Trumpa przed zagrożeniem ze strony Rosji.
"Zagrożenia ze strony Rosji nie da się wyolbrzymić" - powiedział cytowany przez "Foreign Policy" ambasador Wilczek. W rozmowie z dziennikarzami polski dyplomata podkreślał znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Zapytany czy chciałby usłyszeć z ust prezydenta Trumpa wyraźną deklarację przywiązania do Artykułu 5. Paktu Północnoatlantyckiego, ambasador odpowiedział, że Polacy chcieliby słyszeć tę deklarację każdego dnia. Podkreślił też, że siłą sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych jest solidarność.
"Foreign Policy" zauważa, że Warszawa liczy na wsparcie Waszyngtonu w sprawie gazociągu Nord Stream 2, który Piotr Wilczek określił mianem projektu geopolitycznego, nie tylko gospodarczego. Ambasador zapewnił, że Polska nie zamierza użyć wizyty prezydenta Trumpa w sporze z Brukselą dotyczącym przyjmowania uchodźców czy kwestii Trybunału Konstytucyjnego. Dał też do zrozumienia, że Stany Zjednoczone nie powinny publicznie pouczać Polski w sprawach wewnętrznych. "W tym punkcie niemal na pewno Polska dostanie to, czego chce" - podsumował dziennikarz "Foreign Policy".
że polski rząd będzie przestrzegać prezydenta Trumpa przed zagrożeniem ze strony Rosji.
"Zagrożenia ze strony Rosji nie da się wyolbrzymić" - powiedział cytowany przez "Foreign Policy" ambasador Wilczek. W rozmowie z dziennikarzami polski dyplomata podkreślał znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Zapytany czy chciałby usłyszeć z ust prezydenta Trumpa wyraźną deklarację przywiązania do Artykułu 5. Paktu Północnoatlantyckiego, ambasador odpowiedział, że Polacy chcieliby słyszeć tę deklarację każdego dnia. Podkreślił też, że siłą sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych jest solidarność.
"Foreign Policy" zauważa, że Warszawa liczy na wsparcie Waszyngtonu w sprawie gazociągu Nord Stream 2, który Piotr Wilczek określił mianem projektu geopolitycznego, nie tylko gospodarczego. Ambasador zapewnił, że Polska nie zamierza użyć wizyty prezydenta Trumpa w sporze z Brukselą dotyczącym przyjmowania uchodźców czy kwestii Trybunału Konstytucyjnego. Dał też do zrozumienia, że Stany Zjednoczone nie powinny publicznie pouczać Polski w sprawach wewnętrznych. "W tym punkcie niemal na pewno Polska dostanie to, czego chce" - podsumował dziennikarz "Foreign Policy".

Radio Szczecin