Nie będzie dymisji ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. Posłowie odrzucili wniosek Platformy Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA.
Za odejściem Mariusza Błaszczaka głosowało 194 posłów, przeciw było 236, a od głosu wstrzymało się 5. Wcześniej nad wnioskiem odbyła się sejmowa debata.
Uzasadnienie wygłosił Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Mówił on, że wniosek został złożony po śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie. To - jak ocenił polityk - "wydarzenie tragiczne, wydarzenie, które pokazuje, że również w polskiej policji są osoby, które nie powinny nigdy założyć munduru polskiego policjanta". Krytykował ministra za brak wyjaśnienia sprawy przed nagłośnieniem jej przez media. Ta wypłynęła - jak zauważał - po roku.
Ministra Mariusza Błaszczaka w sejmowej debacie bronił lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Podkreślił przy tym, że do śmierci mężczyzny nie powinno dojść.
- Była niepotrzebna, była tragedią. Czy śmierci tych wszystkich, którzy zginęli choćby w tych czasach, kiedy pan Schetyna, pan poseł, pan przewodniczący Schetyna, był ministrem spraw wewnętrznych, były potrzebne? Były uzasadnione? Zajęliście się tym?" - mówił lider PiS do posłów PO.
Także premier Beata Szydło stanęła w obronie szefa MSWiA. Platformie Obywatelskiej zarzuciła polityczne wykorzystywanie śmierci Igora Stachowiaka. Szefowa rządu mówiła, że do śmierci 25-latka nie powinno było dojść. Przekonywała jednak, że w czasach rządów PO doszło do wielu podobnych przypadków.
- Ta śmierć boli nas wszystkich. Ona nie powinna się zdarzyć, ale ona nie powinna się była zdarzyć tak jak również 42 takie przypadki w czasach, kiedy wy rządziliście - powiedziała Beata Szydło do posłów Platformy.
Chwaliła przy tym ministra Mariusza Błaszczaka. Jest on - jak oceniła - "najlepszym szefem ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji od lat".
W debacie nie uczestniczyło Polskie Stronnictwo Ludowe, które uznało, że debata nad odwołaniem szefa MSWiA nie powinna odbywać się w dniu przyjazdu do Polski prezydenta USA Donalda Trumpa.
PO wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Mariusza Błaszczaka złożyła w Sejmie na początku czerwca. Posłowie tłumaczyli wówczas, że wniosek jest "konsekwencją śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie". Na nagraniach ujawnionych przez TVN24 widać, że wobec 25-latka, leżącego na podłodze toalety, używano paralizatora. W uzasadnieniu wniosku napisano między innymi, że Mariusz Błaszczak "prowadzi szkodliwą politykę w obszarze spraw wewnętrznych".
Uzasadnienie wygłosił Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Mówił on, że wniosek został złożony po śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie. To - jak ocenił polityk - "wydarzenie tragiczne, wydarzenie, które pokazuje, że również w polskiej policji są osoby, które nie powinny nigdy założyć munduru polskiego policjanta". Krytykował ministra za brak wyjaśnienia sprawy przed nagłośnieniem jej przez media. Ta wypłynęła - jak zauważał - po roku.
Ministra Mariusza Błaszczaka w sejmowej debacie bronił lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Podkreślił przy tym, że do śmierci mężczyzny nie powinno dojść.
- Była niepotrzebna, była tragedią. Czy śmierci tych wszystkich, którzy zginęli choćby w tych czasach, kiedy pan Schetyna, pan poseł, pan przewodniczący Schetyna, był ministrem spraw wewnętrznych, były potrzebne? Były uzasadnione? Zajęliście się tym?" - mówił lider PiS do posłów PO.
Także premier Beata Szydło stanęła w obronie szefa MSWiA. Platformie Obywatelskiej zarzuciła polityczne wykorzystywanie śmierci Igora Stachowiaka. Szefowa rządu mówiła, że do śmierci 25-latka nie powinno było dojść. Przekonywała jednak, że w czasach rządów PO doszło do wielu podobnych przypadków.
- Ta śmierć boli nas wszystkich. Ona nie powinna się zdarzyć, ale ona nie powinna się była zdarzyć tak jak również 42 takie przypadki w czasach, kiedy wy rządziliście - powiedziała Beata Szydło do posłów Platformy.
Chwaliła przy tym ministra Mariusza Błaszczaka. Jest on - jak oceniła - "najlepszym szefem ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji od lat".
W debacie nie uczestniczyło Polskie Stronnictwo Ludowe, które uznało, że debata nad odwołaniem szefa MSWiA nie powinna odbywać się w dniu przyjazdu do Polski prezydenta USA Donalda Trumpa.
PO wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra Mariusza Błaszczaka złożyła w Sejmie na początku czerwca. Posłowie tłumaczyli wówczas, że wniosek jest "konsekwencją śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie". Na nagraniach ujawnionych przez TVN24 widać, że wobec 25-latka, leżącego na podłodze toalety, używano paralizatora. W uzasadnieniu wniosku napisano między innymi, że Mariusz Błaszczak "prowadzi szkodliwą politykę w obszarze spraw wewnętrznych".

Radio Szczecin