Francja oddaje hołd ofiarom piątkowych zamachów. W atakach terrorysty w Carcassonne i pobliskim Trebes zginęły 4 osoby.
O godzinie 10.30 w Trebes biskup Carcassone odprawi mszę w intencji ofiar zamachów. Alain Planet powiedział, że podpułkownik żandarmerii Arnaud Beltrame, który oddał się w ręce zamachowca w miejsce innej zakładniczki, dal wspaniałe świadectwo poświęcenia na rzecz wspólnego bezpieczeństwa.
- Jakże teraz na progu Wielkiego Tygodnia nie pomyśleć w tym kontekście o Jezusie, który także zajął nasze miejsce, by stawić czoła śmierci i konsekwencjom grzechu - mówił biskup Carcassone.
W piątek obywatel francuski pochodzenia marokańskiego Redouane Lakdim porwał samochód pod Carcassonne. Zabił jego pasażera, a następnie w Carcassonne ostrzelał policjantów. Później wziął zakładników w supermarkecie w pobliskim Trebes, gdzie zabił pracownika i klienta i ciężko ranił podpułkownika żandarmerii, który zmarł w szpitalu. W sumie w zamachach rannych zostało 15 osób.
W czasie przeszukania domu, w którym zamachowiec mieszkał z rodziną, znaleziono materiały świadczące o radykalizacji jego poglądów pod wpływem ideologii dżihadu oraz o tym, że czuł się przedstawicielem tak zwanego Państwa Islamskiego i działał w jego imieniu. Organizacja potwierdziła, że to ona stoi za zamachem.
Przywódcy wielu krajów ślą do Francji wyrazy współczucia i zapewnienia o solidarności. " Nasze myśli i nasze modlitwy pozostają z ofiarami tego ohydnego ataku. Opłakujemy stratę tego narodu " - napisał na Twiterze prezydent USA. " Potępiamy akty przemocy napastnika i każdego, kto mu pomagał " - dodał Donald Trump i zapewnił o swoim wsparciu dla prezydenta Emmanuela Macrona. Prezydent Emmanuel Macron podziękował Donaldowi Trumpowi za wyrazy wsparcia. " Stajemy ramię w ramię w walce przeciwko terroryzmowi " - napisał na Twitterze.

Radio Szczecin
