Sieciowe kawiarnie w Kalifornii w USA będą musiały informować swoich klientów, że spożywanie kawy grozi ryzykiem zachorowania na raka. Taką decyzję podjął stanowy wymiar sprawiedliwości. Sprawa toczyła się przed sądem przez osiem lat.
Wymiar sprawiedliwości Kalifornii podkreślił, że największe firmy sieciowe, które sprzedają kawę, nie wykazały, że substancje powstające podczas palenia kawy nie są rakotwórcze. Chodzi przede wszystkim o wytwarzający się akrylamid, który jest substancją toksyczną.
Osiem lat temu pozew w tej sprawie złożyła lokalna Rada Do Spraw Badań Nad Substancjami Toksycznymi. Jej zdaniem, klienci muszą być ostrzegani, że kawa może być rakotwórcza i po latach wygrała sądową batalię. Sieciowe kawiarnie nie zdołały udowodnić, że nie ma żadnych zagrożeń. Do 10 kwietnia mogą jednak złożyć odwołanie od tej decyzji.
Osiem lat temu pozew w tej sprawie złożyła lokalna Rada Do Spraw Badań Nad Substancjami Toksycznymi. Jej zdaniem, klienci muszą być ostrzegani, że kawa może być rakotwórcza i po latach wygrała sądową batalię. Sieciowe kawiarnie nie zdołały udowodnić, że nie ma żadnych zagrożeń. Do 10 kwietnia mogą jednak złożyć odwołanie od tej decyzji.

Radio Szczecin