Dwoje dzieci zostało pogryzionych w Bieszczadach prawdopodobnie przez wilka. Dziewczynka i chłopiec trafili do szpitala.
Rany, jakich doznały dzieci, nie zagrażają ich życiu. - Do pierwszego pogryzienia doszło w powiecie leskim - informuje Marta Tabasz-Rygiel z podkarpackiej policji. - Ośmiolatka została zaatakowana prawdopodobnie przez wilka. Zwierzę zostało przegonione, ale krótko po tym w odległej o kilkaset metrów miejscowości zaatakowany został dziesięciolatek. Dzieci trafiły do szpitala. Mają rany kąsane, ale niezagrażające ich życiu.
Zwierzę zostało namierzone i zastrzelone. - Na miejscu zdarzenia był dzielnicowy. Wezwano też myśliwego, który posiada zgodę Ministerstwa Środowiska na odstrzał wilka. Zwłoki zwierzęcia zostały zabezpieczone i będą przekazane do badań biegłemu lekarzowi weterynarii, który sprawdzi, czy to na pewno wilk i czy zwierzę nie było chore - dodała Tabasz-Rygiel.
Jak szacują Lasy Państwowe, w lasach Podkarpacia żyje ponad 680 wilków.
Zwierzę zostało namierzone i zastrzelone. - Na miejscu zdarzenia był dzielnicowy. Wezwano też myśliwego, który posiada zgodę Ministerstwa Środowiska na odstrzał wilka. Zwłoki zwierzęcia zostały zabezpieczone i będą przekazane do badań biegłemu lekarzowi weterynarii, który sprawdzi, czy to na pewno wilk i czy zwierzę nie było chore - dodała Tabasz-Rygiel.
Jak szacują Lasy Państwowe, w lasach Podkarpacia żyje ponad 680 wilków.

Radio Szczecin