W Wilnie zostanie w piątek oficjalnie otwarty skwer Borysa Niemcowa. W uroczystościach wezmą udział m.in. szef litewskiego MSZ, mer miasta, rosyjscy opozycjoniści i prawdopodobnie córka Niemcowa - Żana.
Litewska stolica będzie drugim miastem na świecie po Waszyngtonie, w którym w ten sposób będzie uczczona pamięć zamordowanego rosyjskiego opozycjonisty.
Decyzję o nazwaniu skweru imieniem Borysa Niemcowa przy ambasadzie Rosji w wileńskiej dzielnicy Zwierzyniec władze miasta podjęły jeszcze w maju. Ambasador Rosji na Litwie Aleksandr Udalcow ostro skrytykował tę decyzję nazywając ją "małpowaniem" Waszyngtonu.
Mer Wilna Remigijus Szimaszius zakomunikował kilka dni temu, że jest to wyraz szacunku wobec rosyjskich demokratów oraz tych mieszkańców Moskwy, którzy po tragicznych wydarzeniach pod wieżą telewizyjną w 1991 roku okazali swoją solidarność wychodząc na ulice rosyjskiej stolicy.
Aleksander Radczenko, publicysta i obserwator życia publicznego na Litwie, w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że ten gest wpisuje się w ramy szerszej konfrontacji Litwy z Rosją. - Litwa jest chyba najostrzejszym krytykiem Kremla w obecnej Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej oraz najbliższym sojusznikiem Ukrainy - ocenia Radczenko.
Borys Niemcow podczas wydarzeń pod wieżą telewizyjną wspierał niepodległościowe dążenia Litwy. Był jednym z aktywnych działaczy demokratycznych oraz obrońcą praw człowieka. Zginął zastrzelony przez nieznanych sprawców w 2015 roku w Moskwie.
Decyzję o nazwaniu skweru imieniem Borysa Niemcowa przy ambasadzie Rosji w wileńskiej dzielnicy Zwierzyniec władze miasta podjęły jeszcze w maju. Ambasador Rosji na Litwie Aleksandr Udalcow ostro skrytykował tę decyzję nazywając ją "małpowaniem" Waszyngtonu.
Mer Wilna Remigijus Szimaszius zakomunikował kilka dni temu, że jest to wyraz szacunku wobec rosyjskich demokratów oraz tych mieszkańców Moskwy, którzy po tragicznych wydarzeniach pod wieżą telewizyjną w 1991 roku okazali swoją solidarność wychodząc na ulice rosyjskiej stolicy.
Aleksander Radczenko, publicysta i obserwator życia publicznego na Litwie, w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że ten gest wpisuje się w ramy szerszej konfrontacji Litwy z Rosją. - Litwa jest chyba najostrzejszym krytykiem Kremla w obecnej Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej oraz najbliższym sojusznikiem Ukrainy - ocenia Radczenko.
Borys Niemcow podczas wydarzeń pod wieżą telewizyjną wspierał niepodległościowe dążenia Litwy. Był jednym z aktywnych działaczy demokratycznych oraz obrońcą praw człowieka. Zginął zastrzelony przez nieznanych sprawców w 2015 roku w Moskwie.

Radio Szczecin