Brytyjskie MSW przeprasza obywateli Unii Europejskiej za błąd w sprawie paszportów. W jego wyniku w wewnętrznych procedurach niektórym dzieciom Polaków, Rumunów czy Czechów anulowano należące się im brytyjskie dokumenty.
Błędem dotkniętych zostało około tysiąca dzieci z krajów, które do Unii przystąpiły w 2004 roku. Paszport im się należał, jeśli któreś z rodziców miało na Wyspach status rezydenta. Można o niego wystąpić po pięciu latach pracy lub niepobierania zasiłków.
W wewnętrznych procedurach był jednak błąd i urzędnicy nie zebrali od imigrantów wszystkich wymaganych wtedy dokumentów. Na samą decyzję nie miało to wpływu - pozytywne werdykty nie utraciły ważności. Ale formalność okazała się ważna w parę lat później podczas odnawiania dokumentu. Wtedy urzędnicy zaczęli pytać o brakujące dokumenty i do momentu ich uzupełnienia odmawiali wydania paszportu. Rzecz w tym, że od tego czasu zmieniły się przepisy i imigranci nie musieli już tych dokumentów przechowywać.
Urzędnicy zapewniają, że błąd jest naprawiony i sytuacja się nie powtórzy, a pracownicy MSW skontaktują się z poszkodowanymi i pomogą im przejść przez procedurę naturalizacji. Tym razem odbędzie się ona na koszt urzędu.
W wewnętrznych procedurach był jednak błąd i urzędnicy nie zebrali od imigrantów wszystkich wymaganych wtedy dokumentów. Na samą decyzję nie miało to wpływu - pozytywne werdykty nie utraciły ważności. Ale formalność okazała się ważna w parę lat później podczas odnawiania dokumentu. Wtedy urzędnicy zaczęli pytać o brakujące dokumenty i do momentu ich uzupełnienia odmawiali wydania paszportu. Rzecz w tym, że od tego czasu zmieniły się przepisy i imigranci nie musieli już tych dokumentów przechowywać.
Urzędnicy zapewniają, że błąd jest naprawiony i sytuacja się nie powtórzy, a pracownicy MSW skontaktują się z poszkodowanymi i pomogą im przejść przez procedurę naturalizacji. Tym razem odbędzie się ona na koszt urzędu.

Radio Szczecin