Kwadrans przebywał na głębokości czterech metrów. Niezwykłą akcję ratowniczą przeprowadzili strażacy, ratownicy medyczni i WOPR-owcy na Jezioraku w Warmińsko-Mazurskiem. Na wysokości Szałkowa tonął 41-letni mężczyzna.
- Kiedy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że mężczyzna jest pod wodą - mówi oficer prasowy iławskich strażaków kapitan Krzysztof Rutkowski. - Strażacy przeszukiwali to miejsce wskazane przez osoby postronne, które były świadkami tego zdarzenia. Jednocześnie wprowadzono tzw. szybkiego nurka, czyli odstąpiono od zasad ogólnie uznanych za bezpieczne. Nurek podjął mężczyznę w kilkanaście sekund. Wydobyto go na brzeg. Po 45 minutach reanimacji wróciły czynności życiowe i mężczyzna został zabrany do szpitala.
Według świadków, mężczyzna wypłynął na jezioro po ponton, który był znoszony przez wiatr.
Według świadków, mężczyzna wypłynął na jezioro po ponton, który był znoszony przez wiatr.

Radio Szczecin