W poniedziałek będzie przesłuchana policjantka zatrzymana w związku z kolizją w Dzierżążnie w woj. pomorskim. Śledczy podejrzewają, że to ona prowadziła Forda, który dachował w rowie. Kobieta miała ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Gdy na miejsce przyjechał radiowóz, funkcjonariuszka stała obok rozbitego auta. Twierdziła, że to nie ona w chwili wypadku siedziała za kierownicą. Została jednak zatrzymana w policyjnej celi, a funkcjonariusze zbierają dowody. Pobrali m.in. ślady biologiczne z kierownicy Forda.
Policjantka ma za sobą kilkanaście lat służby. Do kwietnia była rzecznikiem prasowym komendanta powiatowego policji w Kartuzach. Jeśli okaże się, że to ona po pijanemu spowodowała kolizję, zostanie dyscyplinarnie zwolniona. Grozić jej będą także dwa lata więzienia.
Policjantka ma za sobą kilkanaście lat służby. Do kwietnia była rzecznikiem prasowym komendanta powiatowego policji w Kartuzach. Jeśli okaże się, że to ona po pijanemu spowodowała kolizję, zostanie dyscyplinarnie zwolniona. Grozić jej będą także dwa lata więzienia.

Radio Szczecin