Chiny rozpoczęły budowę treningowej bazy wojskowej na terytorium Afganistanu - informuje hongkoński dziennik "South China Morning Post”.
Baza ma służyć afgańskim żołnierzom, ale - zdaniem autora artykułu - trafią tam też setki żołnierzy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.
Baza wojskowa powstanie w tzw. Korytarzu Wachańskim. To wąski pas ziemi na terytorium Afganistanu, graniczący z Chinami. Pas całkowicie oddziela od północy Tadżykistan, od Pakistanu na południu. Według oficjalnych informacji, budowa bazy treningowej to część działań mających na celu wzmocnienie potencjału antyterrorystycznego w regionie.
Z informacji uzyskanych przez hongkoński dziennik wynika, że po zakończeniu budowy obozu, w Korytarzu Wachańskim stacjonować ma batalion chińskiej armii liczący około pięciuset żołnierzy. Jak zauważa „South China Morning Post” - jeśli dojdzie do realizacji planów, chińska armia będzie obecna na terytorium
Afganistanu po raz pierwszy we współczesnej historii.
Afganistan to ważny partner Chin ze względów bezpieczeństwa, a także projekt Pasa i Szlaku.
Chińska Republika Ludowa po raz pierwszy otworzyła zagraniczną bazę wojskową w ubiegłym roku na terytorium Dżibuti.
Baza wojskowa powstanie w tzw. Korytarzu Wachańskim. To wąski pas ziemi na terytorium Afganistanu, graniczący z Chinami. Pas całkowicie oddziela od północy Tadżykistan, od Pakistanu na południu. Według oficjalnych informacji, budowa bazy treningowej to część działań mających na celu wzmocnienie potencjału antyterrorystycznego w regionie.
Z informacji uzyskanych przez hongkoński dziennik wynika, że po zakończeniu budowy obozu, w Korytarzu Wachańskim stacjonować ma batalion chińskiej armii liczący około pięciuset żołnierzy. Jak zauważa „South China Morning Post” - jeśli dojdzie do realizacji planów, chińska armia będzie obecna na terytorium
Afganistanu po raz pierwszy we współczesnej historii.
Afganistan to ważny partner Chin ze względów bezpieczeństwa, a także projekt Pasa i Szlaku.
Chińska Republika Ludowa po raz pierwszy otworzyła zagraniczną bazę wojskową w ubiegłym roku na terytorium Dżibuti.

Radio Szczecin