Zaprzysiężenie sędziów Sądu Najwyższego przez Andrzeja Dudę będzie realizacją przepisów prawa - mówi zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.
Prezydencki minister odniósł się do opinii, że powołanie sędziów może kolidować z niedawnym orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego o zabezpieczeniu postępowań dotyczących nominacji sędziów do Sądu Najwyższego. Według nieoficjalnych informacji, prezydent ma powołać sędziów w środę o godzinie 11 bez udziału mediów.
Nominacje z rąk głowy państwa mieliby odebrać sędziowie izb: cywilnej, karnej oraz skargi nadzwyczajnej.
- Sądy nie zmieniają ustawy i nie mogą wchodzić w procedurę zmiany ustawy - tłumaczył Paweł Mucha. - Mamy sytuację taką: weryfikowane przez Krajową Radę Sądownictwa uchwały trafiają do prezydenta. Jest procedura określona w przepisie art. 179. Konstytucji - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa powołuje sędziów. Jeżeli pan Prezydent podejmie taką decyzją, a nie jest tajemnicą, że Andrzej Duda planuje taką aktywność, to mamy powołanie sędziów.
Od czerwca w Sądzie Najwyższym są do obsadzenia 44 stanowiska sędziowskie.
Nominacje z rąk głowy państwa mieliby odebrać sędziowie izb: cywilnej, karnej oraz skargi nadzwyczajnej.
- Sądy nie zmieniają ustawy i nie mogą wchodzić w procedurę zmiany ustawy - tłumaczył Paweł Mucha. - Mamy sytuację taką: weryfikowane przez Krajową Radę Sądownictwa uchwały trafiają do prezydenta. Jest procedura określona w przepisie art. 179. Konstytucji - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa powołuje sędziów. Jeżeli pan Prezydent podejmie taką decyzją, a nie jest tajemnicą, że Andrzej Duda planuje taką aktywność, to mamy powołanie sędziów.
Od czerwca w Sądzie Najwyższym są do obsadzenia 44 stanowiska sędziowskie.

Radio Szczecin