Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Wnioskodawcy chcą, by prace w Sejmie rozpoczęły się w lutym. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Wnioskodawcy chcą, by prace w Sejmie rozpoczęły się w lutym. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Prawo i Sprawiedliwość przedkłada nowy projekt ustawy o ochronie zwierząt. Wnioskodawcy chcą, by prace w Sejmie rozpoczęły się w lutym.
Cel propozycji to skuteczniejsza walka z bezdomnością zwierząt, ale projekt wycofuje między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych, postulowany przez partię rządzącą w dokumencie z 2017 roku.

Zmiany zakładają między innymi wycofanie się z zakazu hodowli zwierząt futerkowych, uboju rytualnego i wykorzystywania zwierząt w cyrkach.

Krzysztof Czabański podkreślał, że w myśl projektu podmioty komercyjne nie będą mogły prowadzić schronisk dla zwierząt. - Uważamy, że schroniska mogą być prowadzone albo przez samorządy, albo przez organizacje prozwierzęce, które mają status organizacji pożytku publicznego, czyli są sprawdzone, realizują swoje cele statutowe, nie są to firmy-krzak, nie są nastawione na zysk - powiedział polityk PiS.

Projekt wprowadza również obowiązkowe czipowanie psów i kotów, przewiduje uruchomienie centralnego rejestru zwierząt oraz powszechną sterylizację zwierząt wyłapanych na terenie gminy. Poseł PiS tłumaczy, że koszty czipowania czworonogów nie będą duże - to jednorazowa opłata w wysokości około 10-20 złotych. W myśl projektu, pies odłowiony przez gminę, staje się jej własnością. - Później zaczipowany trafia do schroniska i gmina jako właściciel psa jest zobowiązana ustawowo do interesowania się jego dalszym losem - wyliczał wnioskodawca.

Krzysztof Czabański tłumaczył też, że PiS wycofał się z ustawowego zakazu hodowli zwierząt futerkowych, gdyż działania w tej sprawie ma podjąć minister rolnictwa. - Został on zobowiązany do tego, żeby podwyższyć wymagania wobec ferm zwierząt futerkowych (...) Zobaczymy jakie będą efekty - czy to podwyższenie wymagań spowoduje poprawę bytu zwierząt futerkowych w fermach - wyjaśniał poseł PiS. Jak dodał, jeśli działania ministra rolnictwa "nie ucywilizują" ferm, to kwestia ustawowego rozwiązania tego typu hodowli powróci w następnej kadencji Sejmu.

Krzysztof Czabański mówił również, że odejście od zakazu uboju rytualnego to realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2014 roku. Wówczas sędziowie orzekli, że zakaz uboju na potrzeby judaizmu i islamu byłby sprzeczny z zasadą wolności religii. Mówiąc o wycofaniu się z zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach, poseł Czabański przekonywał, że taka zamiana - ze względu na unijne przepisy o swobodzie przedsiębiorczości - mogłaby wymagać notyfikacji lub rozmów z Komisją Europejską. To, zdaniem polityka PiS, uniemożliwiłoby przyjęcie propozycji w kończącej się w tym roku kadencji Sejmu.

Zmianom w projekcie dziwi się Platforma Obywatelska. - To zadziwiająca zmiana, bo słyszeliśmy bardzo mocne deklaracje prezesa Jarosława Kaczyńskiego na temat zwiększenia ochrony zwierząt, również jeśli chodzi o zwierzęta hodowlane, futerkowe. Tymczasem PiS się z tego wycofuje - powiedział rzecznik PO Jan Grabiec. W ocenie posła, prezes partii rządzącej "uległ" środowisku o. Tadeusza Rydzyka, które - jak dodawał polityk PO - oczekiwało wycofania przepisów o zakazie hodowli zwierząt na futra.

Zmodyfikowany projekt przewiduje ponadto, że jedynie psy i koty z rodowodem będą mogły być rozmnażane w celach handlowych.

Autopoprawka zmienia też przepisy dotyczące trzymania psów na uwięzi. W projekcie zapisano, że jej minimalna długość to 5 metrów. Ponadto uwięź będzie musiała kończyć się obrożą niemetalową i ważyć maksymalnie 1/4 masy zwierzęcia.
Relacja Karola Darmorosa (IAR).

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty