W Waszyngtonie rozpoczął się szczyt ministrów spraw zagranicznych NATO. Szefowie dyplomacji krajów członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego świętują 70-lecie utworzenia tej organizacji. Polskę reprezentuje minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.
„Nie dla NATO! Nie dla wojny!” - krzyczeli uczestnicy demonstracji przed siedzibą waszyngtońskiego ośrodka Center For European Policy Analysis, gdzie debatowali ministrowie spraw zagranicznych państw NATO z Europy środkowo-wschodniej. Oprócz Amerykanów w grupie demonstrantów było kilkoro Niemców, w tym lewicowy członek Bundestagu Alexander Neu. Moje przesłanie brzmi - dość NATO. Potrzebujemy wspólnej strefy bezpieczeństwa od Hiszpanii po Rosję, obejmującą Polskę i kraje bałtyckie - argumentował parlamentarzysta.
Demonstranci przekonywali, że NATO stało się narzędziem USA i koncernów zbrojeniowych i że świat potrzebuje instrumentów pokojowych. Demonstrantom pośrednio odpowiedział podczas wystąpienia w Kongresie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. - Hitler nie zostałby zatrzymany pokojowymi manifestacjami. Stalin nie dałby się odstraszyć słowami. Państwo Islamskie nie zostałoby pokonane poprzez dialog - argumentował. Szef paktu dodał, że wolność ma swoich wrogów, którzy gotowi są sięgać po przemoc i NATO powinno być wzmacniane.
Demonstranci przekonywali, że NATO stało się narzędziem USA i koncernów zbrojeniowych i że świat potrzebuje instrumentów pokojowych. Demonstrantom pośrednio odpowiedział podczas wystąpienia w Kongresie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. - Hitler nie zostałby zatrzymany pokojowymi manifestacjami. Stalin nie dałby się odstraszyć słowami. Państwo Islamskie nie zostałoby pokonane poprzez dialog - argumentował. Szef paktu dodał, że wolność ma swoich wrogów, którzy gotowi są sięgać po przemoc i NATO powinno być wzmacniane.

Radio Szczecin