Włochy oddają hołd pamięci ofiar trzęsienia ziemi sprzed 10 lat, w którym zginęło 309 osób. Centralne uroczystości odbyły się w stolicy prowincji L’Aquila w środkowych Włoszech, gdzie zginęło blisko 250 mieszkańców.
O godzinie 3.32 nad ranem, kiedy 10 lat temu doszło do tragedii, na placu katedralnym w L’Aquili zakończył się marsz z pochodniami, a kościelny dzwon uderzył 309 razy. Odczytano nazwiska wszystkich ofiar. W uroczystościach wziął udział premier Włoch Giuseppe Conte.
Podkreślił, że w przypadku takich kataklizmów właśnie na rządzie spoczywa ogromna odpowiedzialność.
- Rząd może bardzo wiele. Musi kontrolować, wprowadzać normy, żeby jak najlepiej zapobiegać takim tragediom i ich skutkom. Absolutnie nie można zapomnieć o ofiarach - powiedział Conte.
W wyniku trzęsienia ziemi rany odniosło ponad 1500 osób, a 65 tysięcy straciło dach nad głową. Szkody materialne oszacowano na 10 miliardów euro. Ministerstwo kultury na odbudowę zabytków wydało 1,5 mld euro.
Podkreślił, że w przypadku takich kataklizmów właśnie na rządzie spoczywa ogromna odpowiedzialność.
- Rząd może bardzo wiele. Musi kontrolować, wprowadzać normy, żeby jak najlepiej zapobiegać takim tragediom i ich skutkom. Absolutnie nie można zapomnieć o ofiarach - powiedział Conte.
W wyniku trzęsienia ziemi rany odniosło ponad 1500 osób, a 65 tysięcy straciło dach nad głową. Szkody materialne oszacowano na 10 miliardów euro. Ministerstwo kultury na odbudowę zabytków wydało 1,5 mld euro.

Radio Szczecin