41 osób poniosło śmierć w 320 strzelaninach, jakie miały miejsce w 2019 roku w Szwecji. Tak wynika z danych statystycznych tamtejszej policji.
W rejonie Sztokholmu odnotowano ich 85, czyli o 5 mniej niż w 2018 roku. Równocześnie liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z 11 w 2018 do 16 osób w 2019 roku.
Również w Malmö i Göteborgu odnotowano mniej strzelanin niż w latach ubiegłych. Większość z nich była efektem porachunków między gangami walczącymi o wpływy z handlu narkotykami.
Do incydentów z użyciem broni palnej coraz częściej dochodziło w ubiegłym roku, na północy kraju. Tylko w 150-tysięcznej uniwersyteckiej Uppsali liczba strzelanin wzrosła z trzech w 2017 roku do 28 w roku ubiegłym.
- Gangi są dziś o wiele lepiej zorganizowane. Często mają strukturę rodzinnego klanu, dlatego są tak trudne do rozbicia - mówił w szwedzkiej telewizji Jale Poljaverius, szef policji w Uppsali.
Prawdziwą zmorą organów ścigania są coraz częściej wykorzystywane przez grupy przestępcze materiały wybuchowe. Do końca listopada odnotowano w całej Szwecji 236 przypadków ich użycia.
Również w Malmö i Göteborgu odnotowano mniej strzelanin niż w latach ubiegłych. Większość z nich była efektem porachunków między gangami walczącymi o wpływy z handlu narkotykami.
Do incydentów z użyciem broni palnej coraz częściej dochodziło w ubiegłym roku, na północy kraju. Tylko w 150-tysięcznej uniwersyteckiej Uppsali liczba strzelanin wzrosła z trzech w 2017 roku do 28 w roku ubiegłym.
- Gangi są dziś o wiele lepiej zorganizowane. Często mają strukturę rodzinnego klanu, dlatego są tak trudne do rozbicia - mówił w szwedzkiej telewizji Jale Poljaverius, szef policji w Uppsali.
Prawdziwą zmorą organów ścigania są coraz częściej wykorzystywane przez grupy przestępcze materiały wybuchowe. Do końca listopada odnotowano w całej Szwecji 236 przypadków ich użycia.

Radio Szczecin