Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk uważa, że pismo Komisarz Praw Człowieka Rady Europy to ingerencja w polski proces legislacyjny.
Dunja Mijatović w piśmie do marszałka Senatu wydała opinię w sprawie procedowanych w polskim parlamencie ustaw sądowych i zwróciła się do marszałka Senatu o ich odrzucenie.
Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że opinia komisarz została wydana przed zakończeniem wizyty w Polsce Komisji Weneckiej. Mówił także, w piśmie znalazła się zaskakująca, niespotykana w tego typu dokumentach informacja, że upublicznienie pisma nastąpi w poniedziałek 13 stycznia.
- Pomimo, że wizyta Komisji Weneckiej nadal trwa, autorka pisma, nie czekając na jej zakończenie ani na opinię komisji wyraża w tym piśmie zdecydowane oczekiwanie wobec marszałka Senatu, że ustawa powinna zostać odrzucona w całości. W świetle treści pisma wizyta Komisji Weneckiej w Polsce budzi więc bardzo poważne wątpliwości - powiedział wiceminister.
W opinii wiceszefa MSZ należy zadać też pytanie, czy w kontekście pisma, podejmowane przez Komisję Wenecką czynności nie mają charakteru pozornego i czy opinia, która ma być przez nią przygotowana, nie została napisana zawczasu.
- Treść pisma komisarz Mijatović wskazuje, że opinia organów Rady Europy o polskich przepisach prawa nie będzie oparta o ich rzetelną analizę. Okazuje się bowiem, że organy Rady Europy podkreślające swoją apolityczność i bezstronność w tym przypadku zajęły stanowisko nie czekając nawet na zakończenie wizyty swoich własnych przedstawicieli w Warszawie - dodał.
Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że rząd liczy na to, że Senat podejmie decyzję w pełni samodzielnie.
- Pojawiające się zarzuty, że jedna z izb polskiego parlamentu działa w oparciu o instrukcje zewnętrznych instytucji stanowią poważne niebezpieczeństwo dla ustrojowej stabilności państwa. Byłby to bardzo niebezpieczny precedens. Rząd zachęca wszystkich senatorów Rzeczypospolitej , aby w podejmowaniu decyzji w procesie legislacyjnym zachowywali pełną samodzielność i suwerenność - mówił.
Delegacja Komisji Weneckiej - organu doradczego Rady Europy - przyjechała do Polski na dwa dni na zaproszenie marszałka Senatu. Organ ma wydać opinię w sprawie przyjętej przez Sejm ustawy dyscyplinującej sędziów. Członkowie Komisji nie spotkają się z przedstawicielami rządu ani z kierownictwem Sejmu.
W czwartek przedstawiciele Komisji Weneckiej spotkali się z marszałkiem Senatu, z reprezentantami sejmowej opozycji oraz z senatorami Prawa i Sprawiedliwości. Ci ostatni odpowiadali na pytania dotyczące ustaw sądowych. Senatorowie PiS podkreślali, że ustawa jest potrzebna polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, a jej założenia są stosowane w innych państwach Europy.
Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że opinia komisarz została wydana przed zakończeniem wizyty w Polsce Komisji Weneckiej. Mówił także, w piśmie znalazła się zaskakująca, niespotykana w tego typu dokumentach informacja, że upublicznienie pisma nastąpi w poniedziałek 13 stycznia.
- Pomimo, że wizyta Komisji Weneckiej nadal trwa, autorka pisma, nie czekając na jej zakończenie ani na opinię komisji wyraża w tym piśmie zdecydowane oczekiwanie wobec marszałka Senatu, że ustawa powinna zostać odrzucona w całości. W świetle treści pisma wizyta Komisji Weneckiej w Polsce budzi więc bardzo poważne wątpliwości - powiedział wiceminister.
W opinii wiceszefa MSZ należy zadać też pytanie, czy w kontekście pisma, podejmowane przez Komisję Wenecką czynności nie mają charakteru pozornego i czy opinia, która ma być przez nią przygotowana, nie została napisana zawczasu.
- Treść pisma komisarz Mijatović wskazuje, że opinia organów Rady Europy o polskich przepisach prawa nie będzie oparta o ich rzetelną analizę. Okazuje się bowiem, że organy Rady Europy podkreślające swoją apolityczność i bezstronność w tym przypadku zajęły stanowisko nie czekając nawet na zakończenie wizyty swoich własnych przedstawicieli w Warszawie - dodał.
Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że rząd liczy na to, że Senat podejmie decyzję w pełni samodzielnie.
- Pojawiające się zarzuty, że jedna z izb polskiego parlamentu działa w oparciu o instrukcje zewnętrznych instytucji stanowią poważne niebezpieczeństwo dla ustrojowej stabilności państwa. Byłby to bardzo niebezpieczny precedens. Rząd zachęca wszystkich senatorów Rzeczypospolitej , aby w podejmowaniu decyzji w procesie legislacyjnym zachowywali pełną samodzielność i suwerenność - mówił.
Delegacja Komisji Weneckiej - organu doradczego Rady Europy - przyjechała do Polski na dwa dni na zaproszenie marszałka Senatu. Organ ma wydać opinię w sprawie przyjętej przez Sejm ustawy dyscyplinującej sędziów. Członkowie Komisji nie spotkają się z przedstawicielami rządu ani z kierownictwem Sejmu.
W czwartek przedstawiciele Komisji Weneckiej spotkali się z marszałkiem Senatu, z reprezentantami sejmowej opozycji oraz z senatorami Prawa i Sprawiedliwości. Ci ostatni odpowiadali na pytania dotyczące ustaw sądowych. Senatorowie PiS podkreślali, że ustawa jest potrzebna polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, a jej założenia są stosowane w innych państwach Europy.

Radio Szczecin