W Niemczech nie milkną echa rasistowskiego zachowania kibiców Schalke 04 podczas pucharowego meczu z Herthą Berlin, w której występuje polski napastnik Krzysztof Piątek.
Deutsche Fussbal Bund, czyli niemiecki związek piłki nożnej wszczął w tej sprawie specjalne dochodzenie.
Ma ono wyjaśnić m.in. to, dlaczego prowadzący zawody sędzia Harm Osmers nie zdecydował się na wszczęcie procedury przewidzianej w takich przypadkach przez FIFA, chociaż o ataku na obrońcę zespołu ze stolicy Niemiec, Jordana Torunarighę został poinformowany przez menedżera Herthy Michaela Preetza.
Światowa federacja piłkarska żąda - w przypadku wystąpienia rasizmu na stadionie - aby sędzia zalecił przeczytanie spikerowi specjalnego komunikatu, a kiedy to nie pomoże - przerwał mecz na kilka minut, a w ostateczności zakończył zawody.
Kibice zespołu z Gelsenkirchen mieli w drugiej połowie obrażać z trybun Torunarighę. Czarnoskóry zawodnik chciał nawet zejść z boiska, ale koledzy i rywale przekonali go, aby jednak został na placu gry.
Mecz 1/8 finału Pucharu Niemiec zakończył się zwycięstwem Schalke 3:2.
Ma ono wyjaśnić m.in. to, dlaczego prowadzący zawody sędzia Harm Osmers nie zdecydował się na wszczęcie procedury przewidzianej w takich przypadkach przez FIFA, chociaż o ataku na obrońcę zespołu ze stolicy Niemiec, Jordana Torunarighę został poinformowany przez menedżera Herthy Michaela Preetza.
Światowa federacja piłkarska żąda - w przypadku wystąpienia rasizmu na stadionie - aby sędzia zalecił przeczytanie spikerowi specjalnego komunikatu, a kiedy to nie pomoże - przerwał mecz na kilka minut, a w ostateczności zakończył zawody.
Kibice zespołu z Gelsenkirchen mieli w drugiej połowie obrażać z trybun Torunarighę. Czarnoskóry zawodnik chciał nawet zejść z boiska, ale koledzy i rywale przekonali go, aby jednak został na placu gry.
Mecz 1/8 finału Pucharu Niemiec zakończył się zwycięstwem Schalke 3:2.

Radio Szczecin