Polacy byli jedną z najbardziej prześladowanych przez sowiecki reżim grup narodowych - potwierdzają to rosyjscy historycy, badający zbrodnie stalinowskie.
W tym roku mija 80. rocznica deportacji Polaków mieszkających na Kresach Wschodnich II RP do sowieckich łagrów i zbrodni katyńskiej, w której życie straciło ponad 22 tysiące polskich oficerów.
Prześladowania Polaków nie zakończyły się wraz z upadkiem caratu i odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Nasi rodacy, którzy znaleźli się na terenach kontrolowanych przez Sowietów byli w grupie tych, którzy jako pierwsi dostali się w machinę terroru.
Już w latach 20-tych XX w. tysiące Polaków deportowano na północne i dalekowschodnie obszary ZSRR, a część umieszczono w obozach GUŁagu.
- Jeden z takich łagrów nazywał się Makaricha i znajdował się w Kotłasie, w obwodzie archangielskim - przypomina rosyjska historyk Milutina Kwapijuk.
- Wśród tych, którzy dostali się do obozu Makaricha, była znaczna liczba osób polskiej narodowości, które przywożono z terenów Białorusi i Ukrainy - wyjaśnia badaczka sowieckich zbrodni.
W latach 1937-1938 NKWD przeprowadziło tzw. akcję polską w trakcie której zamordowano ponad 111 tys. Polaków mieszkających na terenie ZSRR.
- Kolejne represje dotknęły polskich obywateli mieszkających na terenach, które po 17 września 1939 roku zajęła Armia Czerwona - dodaje Milutina Kwapijuk. - Znaczna liczba Polaków została deportowana już na początku 1940 roku, gdy Związek Radziecki zajął zachodnią Ukrainę i Białoruś - zaznacza rosyjska historyk.
Deportacje trwały także po zakończeniu II wojny światowej i dotknęły setek tysięcy polskich rodzin. NKWD zamordowało ponad 22 tysiące polskich oficerów i wydawało wyroki śmierci na działaczy polskiego podziemia niepodległościowego.
Prześladowania Polaków nie zakończyły się wraz z upadkiem caratu i odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Nasi rodacy, którzy znaleźli się na terenach kontrolowanych przez Sowietów byli w grupie tych, którzy jako pierwsi dostali się w machinę terroru.
Już w latach 20-tych XX w. tysiące Polaków deportowano na północne i dalekowschodnie obszary ZSRR, a część umieszczono w obozach GUŁagu.
- Jeden z takich łagrów nazywał się Makaricha i znajdował się w Kotłasie, w obwodzie archangielskim - przypomina rosyjska historyk Milutina Kwapijuk.
- Wśród tych, którzy dostali się do obozu Makaricha, była znaczna liczba osób polskiej narodowości, które przywożono z terenów Białorusi i Ukrainy - wyjaśnia badaczka sowieckich zbrodni.
W latach 1937-1938 NKWD przeprowadziło tzw. akcję polską w trakcie której zamordowano ponad 111 tys. Polaków mieszkających na terenie ZSRR.
- Kolejne represje dotknęły polskich obywateli mieszkających na terenach, które po 17 września 1939 roku zajęła Armia Czerwona - dodaje Milutina Kwapijuk. - Znaczna liczba Polaków została deportowana już na początku 1940 roku, gdy Związek Radziecki zajął zachodnią Ukrainę i Białoruś - zaznacza rosyjska historyk.
Deportacje trwały także po zakończeniu II wojny światowej i dotknęły setek tysięcy polskich rodzin. NKWD zamordowało ponad 22 tysiące polskich oficerów i wydawało wyroki śmierci na działaczy polskiego podziemia niepodległościowego.

Radio Szczecin